Cube Worm — Kultowy Snake na trójwymiarowej planszy

0

Zrzut ekranu 2016-01-05 o 12.47.07

Najmłodsi czytelnicy mogą już nie pamiętać gry Snake. Wśród osób, których młodość przypadła na okres lat 90, tytuł ten jest nierozłącznie kojarzony z telefonem Nokia 3310. Mało kto wie, że pierwsza wersja gry pojawiła się już w 1997 roku, w modelu 6110. Tytuł, który pamiętam z 3310 była już drugą odsłoną kultowego Węża. Twórcy współczesnych gier mobilnych, co jakiś czas, nieśmiało próbują wskrzesić legendę. Z sentymentem sprawdzam wspomniane gry, jednak nie sądzę, aby którakolwiek z nich dorównała popularnością wężowi z tamtych czasów. Tym razem, studio Craneballs przeniosło długiego zwierzaka do trójwymiarowego świata sześciennej planety…

Zasady gry są oczywiście dokładnie takie same jak te, które pamiętam z telefonów Nokia. Plansza nadal podzielona jest na kwadraty. Wówczas były to po prostu pojedyncze piksele. Nasz wąż, miarowo porusza się do przodu. Gracz może skręcić w lewo lub w prawo. Na naszej drodze, pojawią się najróżniejsze przeszkody. Tym razem, nie ogranicza nas jednak „ramka” telefonu. Tutaj, planszą jest trójwymiarowa kostka, która powoli się obraca. Nie ma więc takiej możliwości, aby trafić w ścianę. Przeszkody w postaci murów, rozmieszczone są jednak na powierzchni planety. I to właśnie trafiając na jedną z takich barier, będziemy musieli zaczynać zabawę od nowa.

Zrzut ekranu 2016-01-05 o 12.47.14

Wąż nadal może rosnąć. Na naszej drodze napotkamy kolorowe kostki, które losowo pojawiać się będą na różnych kwadratach, pokrywających planetę. I podobnie jak w starym Wężu, zjedzenie takiego elementu, wydłuży naszego zwierzaka o jeden „segment”.

Cała trudność gry Cube Worm polega na tym, że sześcienna planeta powoli się obraca. Mam wrażenie, że im dłużej gramy, tym szybciej wszystko się porusza. Bardzo często znajdziemy się więc w sytuacji, gdzie nasz robak, znajdować się będzie po drugiej stronie planety, tej, której nie widzimy. Gracz powinien więc sterować zwierzakiem, zgodnie z ruchami, jakie wykonuje sześcian. Ten, obraca się na wszystkie strony, więc nie jest to proste zadanie. Dochodzi do tego niezbyt wygodne sterowanie, przez co klikając lewą stronę ekranu, nigdy nie mamy pewności, czy właśnie w tym kierunku, przemieści się wąż.

Zrzut ekranu 2016-01-05 o 12.47.00

Podsumowując, Cube Worm to jedna z najtrudniejszych kopii gry Snake, jaką kiedykolwiek widziałem. Jeśli macie dużo cierpliwości i z sentymentem wspominacie kultową grę, możecie podjąć wyzwanie. W innym wypadku polecam najpierw zapoznać się z klasycznymi odsłonami gry. Kilka polecanych tytułów, znajdziecie z prawej strony.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry