Curated: nowa społecznościówka do dzielenia się recenzjami. Polećcie znajomym muzykę albo film!

0

Curated

Mogłoby się wydawać, że rynek aplikacji społecznościowych już się wystarczająco nasycił. Wciąż jednak na rynku pojawiają się nowe programy, których zawartość ma być tworzona przez społeczności. Wychodzi to różnie, ale być może akurat Curated to nowe podejście do dzielenia się rozmaitymi treściami z czasem się uda.

Ja widzę Curated trochę jak Twittera, tylko ściśle nastawionego na dzielenie się recenzjami. Tu użytkownik jest zachęcany do pisania opinii na temat książek, filmów, muzyki czy podcastów, ale także zwykłych linków. W przeciwieństwie do wspomnianego Twittera, tu jednak nie obowiązuje sztywny limit 140 280 znaków. Mogą to być naprawdę konkretne recenzje, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wpis podsumowywało tylko jedno słowo.

W teorii brzmi to całkiem interesująco.

Najpopularniejsze obecnie serwisy społecznościowe oferują kompletny miszmasz jeśli chodzi o prezentowane treści. Wszystko zależy od tego, kogo się obserwuje – tablice dwojga znajomych na Instagramie mogą wyglądać zupełnie inaczej jeśli jedno z nich interesuje się fitnessem, a drugie makijażem. Teoretycznie więc Curated jest idealnym miejscem na poszukiwanie następnej wciągającej książki czy czytanie szczerych opinii o popularnym filmie. W praktyce… cóż.

Curated

Oczywiście największym problemem jest tutaj brak ogromnej bazy użytkowników, którzy tworzyliby treści. Nie oszukujmy się: bez nich Curated nie ma większego sensu. Można wprawdzie skupić się na gronie swoich znajomych, których zachęci się do korzystania z tej aplikacji, ale niestety Curated samo tego nie ułatwia.

Aby w ogóle móc w Curated napisać jakąkolwiek recenzję na temat muzyki czy filmu, trzeba najpierw znaleźć dane pozycje w bazie programu. Jest ona całkiem pokaźna i obejmuje także polskie dzieła. Pewnym niesmakiem może być tutaj ewentualnie to, że ich tytuły w części przypadków są przetłumaczone na angielski. Problem w tym, że wyszukiwanie jest mimo wszystko żmudnym, zniechęcającym procesem. To już zwłaszcza wtedy, gdy chce się opisać dzieło bardziej niszowe.

Curated

Curated jest jednak ciągle w fazie testowej, więc jest nadzieja na dalszy rozwój. Być może jeśli twórcom uda się trochę usprawnić proces dodawania recenzji, zachęci to użytkowników do tworzenia własnych wpisów. Obecnie jest tam trochę pusto, ale istnieje szansa, że coś ruszy gdy wyjdzie już aplikacja Curated na iOS. W momencie pisania tego artykułu można ją pobrać tylko na Androida.

Do
góry