Zamiast bronić — atakuj!: Royal Revolt [iOS/Android]

0

Jeszcze jedna historia królewskiego syna. Tym razem gra skupia się na historii młodzieńca wysłanego przez ojca hen daleko, by zdobył nieco wiedzy. Kiedy po roku powraca do domu okazuje się, że do władzy w zamku i okolicach poczuła się bliższa i dalsza rodzina, głównie ciotki i wujkowie. Co gorsza, nie są chętni do tego, by oddać ją prawowitemu właścicielowi. Cóż zatem nam pozostaje innego niż wyzwać ich na pojedynek i odebrać siłą co nam się należy?

Gra jest przedstawicielem gatunku „odwróconego tower defence” (tower offence?), w którym — na przekór — nie rozstawiamy jednostek by obronić nasze terytorium, a wręcz przeciwnie — musimy pozbyć się wszystkich stających nam na drodze obrońców terenu i wyważyć wrota kolejnych zamków. W tym celu dysponować będziemy staje rosnącą armią wśród której nie może zabraknąć rycerzy z mieczami, łuczników, magów czy balistów. Każdą z tych jednostek możemy udoskonalać sypiąc złotem które zdobywamy w każdej z plansz.

Jak się pewnie domyślacie, to można również nabyć w ramach mikrotransakcji. Jednak flaregames nie dali się zwariować żądzy zysku i Royal Revolt zostało zaprojektowane na tyle sprytnie, że możemy się znakomicie bawić i bez wydawania pieniędzy. Po każdej dobrze rozegranej rundzie jesteśmy solidnie wynagradzani. Im dalej w las tym trudniej i pewnie przyjdzie niektóre potyczki powtórzyć nie raz i nie dwa, ale nie są one na tyle drażniące i demotywujące jak choćby w przypadku opisywanego ostatnio Contract Killer 2.

Całość utrzymana jest w iście baśniowej oprawie. Kolorowe światy, miła dla oka kreska i przyjemna muzyka sprawiają, że od gry trudno będzie oderwać zarówno najmłodszych jak i nieco starszych. Jest to także kolejna produkcja, w której panel dotykowy sprawdza się znakomicie — nawigacja jest naprawdę przyjemna, a rozmieszczenie przycisków odpowiedzialnych za leczenie czy przywoływanie na pole bitwy kolejnych jednostek intuicyjne i… po prostu dobre!

flaregames po raz kolejny udowodnili, że smartfony i tablety mogą być fantastycznymi platformami dla gier. Po wyśmienitym BraveSmart. w którym liczyliśmy do trzech, i budowaniu Ocean Tower nadszedł czas na walkę o swoje. Royal Revolt to dopracowana, kolorowa gra, która mimo że zawsze była odpalana „na chwilę” (czyt. jedna runda i już wyłączam…) potrafiła wyrwać z życia kolejne godziny. A najlepsze jest to, że dostępna jest za darmo na platformach: Google PlayAppStore.

Do
góry