Sankcje Unii Europejskiej doprowadzą do tego, że Android stanie się płatny?

0

Wczoraj pisaliśmy o astronomicznej grzywnie, którą Komisja Europejska nałożyła na Google żeby zmusić firmę do usunięcie preinstalowanej wersji przeglądarki Chrome z urządzeń pracujących na Androidzie. Zdaniem unijnych ekspertów, jest to naruszenie przepisów antymonopolowych. Google ma w ten sposób nadużywać swojej pozycji na rynku systemów operacyjnych. Co na to ukarana strona? Google ma zamiar odwołać się od decyzji Komisji. Niepokojące jest jednak to, że w obszernym oświadczeniu prasowym firma zauważa, że w przypadku przegranej batalii, „przygoda” z Unią Europejską może zupełnie odmienić losy Androida. Okazuje się, że system, który od początku istnienia był dostępny za darmo może uderzyć w kieszenie producentów elektroniki, którzy na codzień wykorzystują go w swoich urządzeniach.

Sundar Pichai, SEO Google, zwrócił uwagę na to, że przeciętny użytkownik Androida instaluje około 50 aplikacji. Ma to wskazywać na to, że z łatwością poradzi sobie z usunięciem tych preinstalowanych. Usunięcie z Androida aplikacji od Google miałoby zdestabilizować ekosystem systemu. W oświadczeniu pojawiła się taka oto wypowiedź:

Gdyby producenci i operatorzy telekomunikacyjni nie mogli zawierać naszych aplikacji na szerokiej gamie swoich urządzeń, zachwiałoby to równowagą ekosystemu Androida. Do tej pory model biznesowy Androida oznaczał, że nie musieliśmy pobierać za naszą technologię opłat od producentów telefonów, ani uciekać się do ściśle kontrolowanego modelu dystrybucji.

Wypowiedź jest wyjątkowo subtelna ale  mam wrażenie, że Pichai wysyła  tu jednoznaczne ostrzeżenie: jeśli będziecie nakładać na nas sankcje, ucierpią wszyscy producenci elektroniki korzystający z Androida. Google może zmienić model biznesowy systemu sygnowanego Zielonym Robotem i wprowadzić płatne licencje.

Co ciekawe, Komisja Europejska nie przedstawiła żadnych sugestii dotyczących rozwiązania problemu naruszeń związanych z nadmiernym wykorzystywaniem pozycji na rynku. Całkowite usunięcie Google Search i Google Chrome ze smartfonów, przy jednoczesnym umożliwieniu producentom urządzeń mobilnych instalowania na ich miejsce autorskich przeglądarek i wyszukiwarek nie jest chyba do końca uczciwe. Z drugiej strony, dostarczanie systemu bez jakichkolwiek narzędzi tego typu byłoby bezsensowne. Pozostaje nam obserwować jak potoczy się cała sprawa po apelacji.

Do
góry