Czy Sleep Cycle działa naprawdę?

12

Jestem przekonany, że wielu z was widząc w rankingu najchętniej kupowanych, płatnych programów w AppStore pozycję Sleep Cycle zadaje sobie pytanie – czy to naprawdę działa? Ja też przez długi czas należałem do tego grona, w końcu zdecydowałem się spróbować. Za mną już ponad 100 nocy przespanych z leżącym obok iPhonem, jakie efekty?

Zacznę jednak od małego wyjaśnienia, czym Sleep Cycle jest. Otóż jest to program, który wykorzystuje zainstalowany w telefonie żyroskop do monitorowania naszego snu. Im mniej się ruszamy, tym głębszy mamy sen – z takiego założenia wyszedł autor aplikacji. Tym sposobem, program budzi nas wtedy, kiedy jesteśmy najbardziej aktywni podczas snu.

Kładąc się spać, ustawiamy godzinę, o której najpóźniej powinniśmy się obudzić o poranku. Wciskamy przycisk START, zapoznajemy się z krótkim przypomnieniem co do sposobu użycia programu, naciskamy OK, a następnie kładziemy nasz telefon na łóżku, ekranem do dołu. Aplikacja od wskazanej przez nas godziny odejmuje 30 minut, to właśnie w tym czasie program analizuje nasz sen najbardziej i stara się wyłapać moment, kiedy będziemy rozbudzeni. Kiedy stwierdzi, że już pora wstawać, uruchomi wybrany przez nas dźwięk alarmu. Na początku będzie nam towarzyszyła wyłącznie muzyka, później do skuteczniejszego wybudzenia dojdą także wibracje.

Kiedy już wyłączymy alarm, program umożliwia nam szczegółowe prześledzenie naszego snu. Możemy zobaczyć jak spaliśmy oraz w jakiej fazie snu się obudziliśmy. Wszystko w przyjaznej formie wykresu. Czy to działa? Otóż ze zdziwieniem stwierdzam – tak, w moim przypadku program naprawdę okazał się skuteczny. Rano budzę się bardziej wypoczęty, program świetnie wychwytuje momenty, w których jestem w najsłabszej fazie snu i działa zadziwiająco dobrze. Oczywiście nie zawsze uda się trafić w dziesiątkę, wszystko zależy od tego o której poszliśmy spać, na ile godzin snu możemy sobie pozwolić itp.

Ze względu na duże zużycie baterii, włączając program zaleca się by był on cały czas podłączony do zasilania. Niezbędne będzie zatem gniazdko w pobliżu łóżka. Z dość oczywistych przyczyn, skuteczność programu będzie znikoma, jeżeli nie będziemy w łóżku spali sami, jest to zatem aplikacja przeznaczona głównie dla singli. Program na wstępie oferuje nam kilka dźwięków alarmu. Są to spokojne utwory. Jeżeli ktoś będzie miał ochotę obudzić się przy dźwiękach swojej ulubionej piosenki, z tym także nie będzie problemu. Do wyboru jest cała muzyczna biblioteka zgromadzona na telefonie.

Obecnie program można kupić za 0,79€AppStore. To stosunkowo nie wiele, więc myślę, że naprawdę warto spróbować. Ja jestem bardzo zadowolony.

Do
góry