Czy Snake na smartfonach może byc grywalny? Polacy udowodnili że tak (WP)

0

Chyba każdy grał, albo przynajmniej słyszał o wężu. Ten hit z czasów Noki 3310, wielokrotnie był wskrzeszany na nowszych telefonach i smartfonach. Z marnym skutkiem. 3D, kolorowa grafika, rozbudowany świat, nie były tym co potrafiło przywrócić temu tytułowi miodność. Jak jednak pokazuje omówiona w tym wpisie gra, wystarczy dobry pomysł, a wspomnienia i klimat tamtej produkcji wrócą.

Jednym z głównym elementów, za który polubiłem grę Snake jest jej oprawa graficzna. Skromna, a zarazem nowoczesna. Choć zastosowano jedynie proste barwy, a elementy składają się z linii i kwadratów, wszystko wygląda ładnie i okazale. Samo menu przypomina to zastosowane, w niektórych grach Xbox Live np. Saper czy też Sudoku. Świetnie pasuje do stylu metro, komponuje się z resztą oprawy.

Równie ciekawie rozwiązano element sterowania. Nasz wąż porusza się za naciskiem naszego palca. Ma to swoje słabe strony, czyli zasłanianie ekranu, ma i dobre, bo rozgrywkę mocno dopasowane pod ten element (ekran gry jest mniejszy, przez co możemy sterować naciskają poza polem zabawy). Nasz wąż może się poruszać w dowolną stronę pod dowolnym kątem. Co ważne, w momencie gdy zabierzemy palec z ekranu, wąż zwolni i zatrzyma się. Po paru chwilach, można nabrać wprawy i bardzo skutecznie wykorzystywać nową metodę sterowania.

A będzie gdzie ją wykorzystać. Snake zawiera 30 bardzo różnych poziomów. Jest też skala ocen, punktów i bardzo dokładne statystyki, które mobilizują do ciągłego poprawiania wyniku. Brakuje jedynie statystyk globalnych, tak aby można było porównać swoje wyniki z innymi graczami. Gra pozbawiona jest ścieżki dźwiękowej, osobiście uznaję to za plus. Autor zadbał o to, by wszystko w grze dokładnie opisać.

Dawno w żadnego mobilnego Snake nie grało mi się tak dobrze. Zarówno oprawa graficzna jak i sterowanie sprawiają, że wąż jest wystarczająco inny, a zarazem wystarczająco podobny by obudzić wspomnienia sprzed lat i bawić równie miodnie. Gra dostępna jest za darmo, autor jak na razie nie umieścił, w niej reklam.

Ocena: 5/6

Do
góry