Czy telefon może mieć wpływ na to, co nam się przyśni?

10

App Store nie brakuje aplikacji, które po przeczytaniu opisu wywołują u mnie zdumienie. Do tego grona należy chociażby opisywany przeze mnie jakiś czas temu Sleep Cycle, który niespodziewanie okazał się być naprawdę skutecznym i przyjemnym budzikiem. Kilka dni temu, na wirtualnych półkach z iAplikacjami pojawiła się nowa pozycja Dream Beam, której opis był tak nieprawdopodobny, że po prostu nie mogłem się oprzeć… (UWAGA: W pełnej treści dwa kody uprawniające do bezpłatnego pobrania programu.)

Czym jest Dream Beam? To aplikacja, która podobnie jak Sleep Cycle wykorzystuje zamontowany w telefonie czujnik ruchu. Tym razem jednak nie po to, by nas obudzić. Dream Beam podpowiada nam sny… brzmi niesamowicie, prawda?

Jak to działa?

Tuż przed snem, uruchamiamy Dream Beam i wybieramy jeden z dwóch tematów snów. Na naszym ekranie, pojawia się krótka animacja, która ma za zadanie wprowadzić nas w odpowiedni nastrój. Dalej, zasada jest dość prosta i bardzo podobna do tej, zastosowanej w Sleep Cycle. Kładziemy telefon pod poduszkę ekranem do dołu i tyle. Dzięki czujnikom ruchu, aplikacja wyłapuje fazę REM naszego snu – to właśnie wtedy najbardziej się ruszamy – nasze ruchy, aktywują program, a ten rozpoczyna emisję dźwięków, które wcześniej słyszeliśmy podczas oglądania animacji.

Jak to wygląda?

Aplikacja należy do grona tych programów, które zostały dopracowane w każdym, nawet najmniejszym calu. Graficzne przygotowanie Dream Beam oceniam na piątkę. Program spokojnie może być wzorem w tej kwestii dla innych. Także animacje, które są nam pokazywane tuż przed snem robią wrażenie. Ta strona programu wywarła na mnie tym większe wrażenie, że została przygotowana przez polskich developerów. Brawa dla studia Grow App.

Czy to działa?

W kwestii skuteczności tego programu, niestety zaczynają się schody… W moim przypadku program nie zadziałał. Robiłem testy głośności dźwięku, sprawdziłem czy telefon w wybranym przeze mnie miejscu odpowiednio wychwytuje ruchy. Wszystko było OK. Obejrzałem filmik, zasnąłem. Około piątej nad ranem obudziły mnie dźwięki dżungli (to właśnie ten temat snu wybrałem). Niestety… nic mi się nie przyśniło, a raczej należę do grona osób, które dość często „śnią”, a co więcej – swoje sny pamiętają. Zawiódł mnie także alarm, który miał mnie obudzić nad ranem. Niestety nie zadzwonił.

Twórcy aplikacji jednak już w jej opisie szczerze przyznają, że eksperyment okazuje się działać w ok. 30 – 50% przypadków. Mam zatem po prostu pecha.

Korzystanie z Dream Beam ma być jednak tylko zabawą i nią z pewnością jest. Aplikacja wymaga kilku poprawek (jak chociażby działanie porannego budzika), ale chcąc ocenić sam pomysł na jej przygotowanie, z czystym sumieniem wystawiam mocną piątkę!

Obecnie Dream Beam oferuje dwa tematy snów – Jungle oraz Sea – niebawem pojawią się kolejne. Pobierzecie je za drobną opłatą przy pomocy wbudowanego sklepu.

Gorąco zachęcam do spróbowania, zwłaszcza, że mam dla was dwa kody, dzięki którym nie zapłacicie za aplikację ani grosza! Kto pierwszy, ten lepszy! Więcej kodów niebawem na naszym Facebooku.

  • TKKHFE4NEMWN
  • FW4MKKX6LN6A

Dream Beam pobierzecie z App Store.

Do
góry