Dark Lands – bardziej slasher czy może bardziej runner?

1

image

Co wyjdzie jeśli połączymy ze sobą Temple Run, platformówkę 2D, klimat Limbo i konwencję heroicznego (aczkolwiek mocznego) fantasy? Odpowiedź znajduje się poniżej. Dark Lands to przykład mobilnej produkcji, która czerpie od najlepszych i w konsekwencji potrafi wciągnąć, zakręcić, a następnie rzucić o ścianę. 

Dark Lands to na pierwszy rzut oka zwykły runner 2D. Wrażenie to jednak rozmywa się w miarę obcowania z tym tytułem. Twórcy zaimplementowali bowiem kilka ciekawych trików, które dyktują tempo zabawy. W rezultacie otrzymujemy swego rodzaju mix gatunków, który potrafi skutecznie wciągnąć i przykuć do małego ekranu smartfona (lub też tabletu).

image (3)

Dark Lands oferuje nam dwa tryby rozgrywki. Za darmo możemy uzyskać dostęp tylko do jednego z nich – niekończącego się biegu przed siebie (z przeszkodami). Po dopłaceniu ok. 4 złotych możemy wziąć udział w składającej się z 40 fabularnych misji przygodzie, która rzecz jasna dostarcza o wiele więcej wrażeń.

Bohater, którym będziemy sterować to typ wojownika. Naszym zadaniem będzie unikanie przeszkód – skakanie nad nimi, ślizganie się pod, a także wstrzymywanie biegu w celu przeczekania pewnych zagrożeń. Często przyjdzie się nam również zetrzeć z przeciwnikami – goblinami, orkami, trollami. Wówczas do dyspozycji mamy prosty model walki składający się z ciosów i blokad. Miarą sukcesu jest po prostu odpowiednie wciskanie ich tak, aby otrzymać jak najmniej obrażeń. Gdy pasek życia spadnie do zera – przegrywamy.

image (2)

Podczas rozgrywki zbieramy diamenty, które są walutą w grze. Możemy je wymieniać na ulepszenia naszego wojownika lub też kupować mu nowe wyposażenie. Na stanie znajdują się tutaj nowe hełmy, zbroje, rękawice, buty oraz oczywiście broń. Po kilkugodzinnej rozgrywce powinniście już cieszyć się solidnie spersonalizowanym i wyposażonym herosem. Oczywiście można też iść na łatwiznę i kupić je za prawdziwe pieniądze. Na szczęście nie jest to niezbędne.

image (1)

Graficznie Dark Lands przywodzi trochę na myśl Limbo, bo wszystkie postaci w grze są wyciemnione i jedyne, co obserwujemy to ich sylwetki. Potęguje to w pewien sposób klimat i wprowadza całość w mroczną konwencję. Ogólnie oprawa jest prosta, ale twórcom udało się to zręcznie ukryć, więc sprawia dobre wrażenie.

Dark Lands to dowód na to, że w kategorii runnerów można jeszcze sporo zdziałać. Nie wystarczy jednak iść na łatwiznę i trzeba bawić się konwencją oraz osadzać zabawę w atrakcyjnych realiach. Jak dla mnie efekt jest zdecydowanie pozytywny.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry