Dead End — Klimatyczne wyścigi w stylu horroru retro

1

Zrzut ekranu 2014-04-04 o 13.55.22
Dziś tytuł dla prawdziwych fanów współczesnej popkultury, czerpiącej garściami ze starych horrorów. Dead End z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy nie mogli się zdecydować, czy najpierw obejrzeć Dead Proof, czy Planet Terror, kiedy Rodriguez i Tarantino postanowili wziąć na warsztat kino klasy B. Mamy więc dużo krwi, zombiaki i samochody. A wszystko podane w stylu, którego nie powstydziłby się sam Frank Miller. Jeśli lubiliście pograć w Carmageddon i wciąż zdarza wam się z przyjemnością oglądać niskobudżetowe horrory z lat 70., ten tytuł z pewnością powstał z myślą o was.

Zrzut ekranu 2014-04-04 o 13.59.36
Moja przygoda z Dead End rozpoczęła się niestety od małego zgrzytu, którego niestety nie przeskoczyłem, ale udało mi się go obejść. Gra nie chce się odpalić z poziomu ikonki znajdującej się w menu aplikacji. Po włączeniu pojawia się ekran startowy, a następnie po prostu się wyłącza. Grę udało mi się jednak uruchomić z poziomu Google Play, gdzie wystarczy kliknąć w ikonkę z napisem „uruchom”. Nie wiem, czym może być spowodowany błąd, jednak będę wdzięczny za info, czy też spotkaliście się z tym problemem.
Zrzut ekranu 2014-04-04 o 13.55.52
Bez przeciągającego się tutorialu rozpoczynamy grę. Jedyną pomocą będzie kilka plansz na szybko informujących nas, jak wyglądają zasady gry. Naszym zadaniem jest jak najdłuższe utrzymanie naszego samochodu w jednym kawałku. W tym czasie musimy rozjechać jak najwięcej zombiaków oraz uniknąć rozmaitych przeszkód, które spotkamy na naszej drodze. Nasz pojazd sterujemy poprzez wychylanie urządzenia w lewo lub w prawo. Bardzo ważnym elementem rozgrywki jest również oszczędne wykorzystanie wycieraczek, które uruchamiamy, przecierając nasz ekran. Możemy z nich skorzystać jedynie kilka razy, a będą nieocenioną pomocą w momentach, kiedy krew zombiaków skutecznie ograniczy naszą widoczność.
Zrzut ekranu 2014-04-04 o 13.55.43
Bardzo fajne rysunki w grze uzupełnia klimatyczna muzyczka w stylu psychobilly, której po prostu nie mogło zabraknąć w grze, która stylizowana jest na oldschoolowy horror. Gracze z pewnością docenią również brak mikropłatności. Wszystkie zakupy w grze będziemy mogli zrobić jedynie przy użyciu wirtualnych pieniędzy zarobionych na wyścigach. Możemy jednak wykupić pełną wersję gry za nieco ponad 6 złotych. Nie zdecydowałem się jednak na zakup, więc nie potrafię powiedzieć, na ile taki wariant rozszerza możliwości Dead End. Za zdobyte pieniądze możemy kupić przyspieszenia, dodatkowe wycieraczki lub opony. Być może pełna wersja gry oferuje je od razu, bez konieczności zarabiania wewnątrz gry. Warto również dodać, że Dead End to tytuł pozbawiony reklam.
Zrzut ekranu 2014-04-04 o 13.55.35
Myślę, że fani niskobudżetowych horrorów pobrali gierkę jeszcze zanim doczytali wstęp do końca. Jeśli jednak macie wątpliwości, zachęcam, choćby ze względu na to, że podstawowa wersja gry nic nie kosztuje. Dead End to przyzwoite połączenie wyścigów z runnerem, które świetnie sprawdza się jako gierka „na wolną chwilę”.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry