Defenders of Ardania – nowa generacja „tower defense”?

2

Zupełnie nie rozumiem fenomenu gier tower defense, czyli tych, gdzie stawiamy rozmaite jednostki na polu bitwy i obserwujemy, jak zmiatają one napierające siły wroga. To taka mocno uproszczona wersja RTSów, gdzie tylko jedna strona się porusza. I nie jesteśmy to my. Próbowano ten pomysł na różne sposoby urozmaicać, ale wciąż rdzeń pozostawał ten sam. No może poza polskim Anomaly Warzone Earth – tam po prostu odwrócono strony. Paradox, twórcy Defenders of Ardania próbować będą jeszcze innego sposobu.

W tym tytule bowiem gracz nie tylko zbuduje statyczne jednostki i bronić się będzie przed kolejnymi falami, ale po całej akcji wyprowadzi swoją armię na bój. Trzecim elementem rozgrywki będzie magia. Jaki w tym wszystkim kruczek? Otóż zasilać każde z tych działań będziemy z jednej puli many – jeśli więc już na początku mocno się obstawimy, to nie starczy zasobów na atak własny. Niezwykle istotny będzie odpowiedni balans działań.

Jako osoba całkowicie obojętna na ten typ zabawy raczej się Ardanią nie zainteresuję, ale ci z Was, którzy spędzili dziesiątki godzin na obronie wież mogą zainteresować się odejściem od kanonu. Gra wygląda prześlicznie i ukaże się m.in. na iPada (także inne platformy) już 6 grudnia. Aha, nie zabraknie także zabawy dla dwóch graczy.

[źródło]

Do
góry