Defqt — Dobre glitche z jednym poważnym problemem…

0

Na łamach AntyApps opisywaliśmy już wiele edytorów zdjęć, które umożliwiają kreatywne „psucie” zdjęć w stylu „glitch”. Dziś, kolejny tytuł, który pozwoli skorzystać z retrofiltrów, szumów, efektów rozpikselowania i innych narzędzi służących do siania cyfrowego zniszczenia przez wielu uznawanego za pewien rodzaj estetyki. Aplikacja nazywa się Defqt i można ją za darmo pobrać z App Store.

Interfejs aplikacji jest niezwykle prosty. Czarne tło, kilka ikon i galeria naszych zdjęć z których wybieramy obrazy do edycji. Kiedy zdecydujemy się już na to, który obraz chcemy modyfikować, przechodzimy do ekranu filtrów i efektów. Znajdziemy tu 24 kafelki na których wyszczególniono nazwy poszczególnych narzędzi oraz niewielkie grafiki prezentujące ich możliwości. Z 16 efektów skorzystamy za darmo. Pozostałe możemy wykupić w pakiecie (za 13,99 zł) lub pojedynczo (0,99$ każdy).

Efekty z jakich możemy skorzystać, aby w kreatywny sposób „popsuć” obrazy działają najczęściej na zasadzie losowego doboru parametrów. Ilekroć klikniemy na miniaturkę zdjęcia, ustawienia efektu zmieniają się, dając inny rezultat. Niektóre filtry oferują również dedykowane suwaki pozwalające lepiej kontrolować zmiany. Nie brakuje tu różnego rodzaju szumów, rozszczepień kolorów i wielu efektów działających na zasadzie kalejdoskopu. Nasze obrazy możemy też urozmaicić o kształty geometryczne lub cięcia.

Mimo wielu ciekawych efektów, które oferuje aplikacja Defqt, korzystanie z nich skutecznie utrudnia niedopracowany mechanizm importowania zdjeć. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, ale tylko niektóre obrazki z mojej biblioteki mogą zostać otwarte w edytorze. W niektóre zdjęcia można klikać w nieskończoność, ale i tak w niczym to nie pomoże. Co gorsza, dzieje się tak z większością obrazów. Otwieram folder z fotografiami w którym znajduje się kilkadziesiąt zdjeć, widzę wszystkie miniatury, ale do edytora mogę przenieść tylko jedną fotkę, którą aplikacja wybrała sobie w nieznany mi sposób.

Mimo ciekawych efektów w stylu „glitch”, opisany błąd całkowicie dyskwalifikuje u mnie Defqt. Mam nadzieję, że twórcy aplikacji z czasem naprawią usterkę. Warto zwrócić uwagę na to, że wiele efektów musimy tu wykupić. Oferując płatne usługi warto byłoby upewnić się, że produkt jest w pełni funkcjonalny. Zanim wykupicie dodatkowe filtry w Defqt upewnijcie się, czy opisywany przeze mnie błąd nadal występuje.

Do
góry