Democracy VS Freedom — Jeden gracz nie decyduje. Decyzje podejmuje ich większość!

1

Zrzut ekranu 2015-07-10 o 18.22.14

Zazwyczaj podczas grania w gry komputerowe, sami decydujemy o losach naszych pojazdów, postaci czy innych rozpikselowanych kwadratów. Twórcy tytułu, który chciałbym wam dzisiaj zaprezentować, postanowili utrudnić nam zadanie, wprowadzając demokrację w której kilka osób steruje jednym czołgiem. Jeśli jesteście ciekawi, jak może wyglądać taka zabawa, koniecznie sprawdźcie Democracy VS Freedom.

Zanim rozpoczniemy grę, musimy wybrać po której stronie chcielibyśmy stanąć: wolność czy demokracja. Kilka chwil później, zostajemy przeniesieni na rozpikselowaną planszę pełną trójwymiarowych przeszkód i czołgów. Po każdej ze stron, pojawia się kilkunastu graczy. Co kilka sekund zaczyna się nowa tura, a my musimy zagłosować na to, jaki ruch wykona nasz czołg. Za każdym razem pojazd wykona zadanie, które wybierze większość graczy.

Zrzut ekranu 2015-07-10 o 18.22.33

Sterowanie jest oczywiście banalnie proste. Do wyboru mamy cztery strony świata. W każdej turze, możemy poruszyć się o jedno pole w wybranym kierunku. Dodatkowo, nasz czołg wyposażono w dwa rodzaje amunicji. Lekką oraz ciężką. W przypadku tej drugiej, przeciwnicy otrzymują większe obrażenia, jednak ponowne załadowanie działa trwa kilka tur.

Zrzut ekranu 2015-07-10 o 18.22.28

Na planszy umieszczono różne przeszkody. Niektóre możemy zniszczyć a w innych kryją się wrogie czołgi. Za ich zlokalizowanie i zniszczenie, gracz otrzyma dodatkowe punkty doświadczenia. Te, pozwolą nam odblokować kilkanaśie acheivementów. Aby szybciej nabijać kolejne levele, możemy wykupić określony pakiet punktów. Każda z paczek, pozwala również usunąć reklamy, które co jakiś czas, przewijają się w grze.

Muszę przyznać, że pierwszy raz spotykam się z taką formą zabawy. Niestety, gra wciąż nie cieszy się jeszcze dużą popularnością, dlatego nie miałem jeszcze okazji zmierzyć się z problemami, które do tej pory spotykały mnie tylko w świecie polityki. A to chyba najzabawniejszy element całej zabawy. Kiedy dobrze wiemy co powinien zrobić nasz czołg, a większość graczy, stojących po naszej stronie, podejmuje inną decyzję, naprawdę można się poczuć jak podczas oglądania sejmowych głosowań…

Zrzut ekranu 2015-07-10 o 18.22.22

Mam nadzieję, że Democracy VS Freedom zyska na popularności. Myślę, że rozgrywka w której po każdej ze stron bierze kilkunastu lub kilkuset graczy, będzie znacznie bardziej emocjonująca. Pomysł na całą zabawę jest jednak na tyle oryginalny, że najprawdopodobniej już za kilka tygodni, tytuł okaże się być prawdziwym, globalnym hitem.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry