Disco Zoo — Rozpikselowane połączenie łamigłówki i prostej gry ekonomicznej

0

zoo1

Pamiętacie Zoo Tycoon? Minął już kawał czasu, odkąd ostatni raz grałem w ten symulator managera zoo. Przy okazji Disco Zoo z sentymentem przypomniałem sobie o jednej z moich ulubionych gier z czasów dzieciństwa. Tu jednak rozgrywka nie będzie polegać jedynie na odpowiednim planowaniu budżetu zoo i ustawianiu zagród ze zwierzakami według własnego feng shui. Disco Zoo to przede wszystkim duża dawka humoru podanego w charakterystycznej, rozpikselowanej oprawie. Jeśli lubicie ten klimat i nie jest wam obca gra w „Statki”, z pewnością powinniście sprawdzić ten tytuł, szukając prostej gierki, która skutecznie wypełni chwile nudy.

Zrzut ekranu 2014-04-14 o 12.42.02

Za Dyskotekowe Zoo odpowiedzialni są ci sami ludzie, którzy stworzyli Tiny Tower. Od samego początku byłem więc pozytywnie nastawiony do tego tytułu, jednak spodziewałem się czegoś zdecydowanie bardziej przypominającego wspomniany we wstępie Zoo Tycoon. Zamiast gry ekonomicznej otrzymujemy jednak tytuł, który opiera się głównie na sprowadzaniu do naszego zoo nowych zwierzaków. Zaczynamy od podróży balonem; wraz z rozwojem rozgrywki będziemy mogli zdobywać nowe środki transportu, które pozwolą nam na coraz dalsze wyprawy, a co za tym idzie, pozyskiwanie zupełnie nowych gatunków zwierząt.

Zrzut ekranu 2014-04-14 o 12.41.52

A jak zdobyć nowe zwierzaki? Plansza, do której „dolatujemy”, podzielona jest na kwadraty. Naszym zadaniem jest odkrywanie poszczególnych pól. Tam znajdziemy ukryte zwierzaki lub monety, za które sfinansujemy kolejne podróże. U góry ekranu znajduje się informacja o tym, ile zwierzaków określonego gatunku jest na danej planszy. Mamy więc do czynienia z rozgrywką a’la „Statki”, gdzie zamiast poszczególnych jednostek pływających musimy odnaleźć określoną liczbę zwierząt, aby dany gatunek pojawił się w naszym zoo. Jeśli nam się to uda, rozpoczynamy budowę odpowiedniej zagrody i już po kilku chwilach nowa atrakcja jest gotowa. Poza klasycznymi zwierzakami możemy również trafić na unikalne stworzenia, takie jak np. jednorożce. Zdobycie podobnych „stworów” rozpoczyna wielką dyskotekę w całym zoo. Pomysł wyjątkowo niecodzienny, ale muszę przyznać, że w połączeniu z zabawnymi hasłami, które pojawiają się w komiksowych dymkach, tworzy to razem naprawdę fajny klimat, pełen pozytywnego humoru.

Zrzut ekranu 2014-04-14 o 12.41.42

Disco Zoo nie jest z pewnością grą na długie godziny. Wbrew pozorom to bardzo prosty tytuł, jednak myślę, że pozytywnie odbiorą go zarówno dorośli, jak i dzieci. Jeśli macie w domu kilkuletnie pociechy, może to być świetny materiał dydaktyczny, który przyda się podczas nauki nazw zwierząt. Gierka dostępna jest zupełnie za darmo, dlatego tym bardziej warto ją sprawdzić. Znajdziemy tu wprawdzie mikropłatności, jednak z odrobiną cierpliwości można się bez nich obyć.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry