Aktualizacja dla Dokumentów Google już wylądowała! Korekta będzie zachwycona

0

Dokumenty Google - korekta

Wielu z nas pamięta czasy, w których jednym z niewielu dających się używać programów do edycji tekstu czy rachunków był pakiet Microsoft Office. I choć ten wciąż jest rozwijany i bez wątpienia należy do najlepszych, to wielu użytkowników tak naprawdę nie potrzebuje wszystkich tych zaawansowanych funkcji, które oferują nam jego twórcy. Dlatego coraz chętniej sięgają po (darmowe) alternatywy, które z każdym rokiem są — po prostu — coraz lepsze. Jedną z nich są Dokumenty Google, do korzystania z których potrzebne jest tylko konto Google. Pliki tekstowe, arkusze kalkulacyjne i prezentacje można z ich pomocą stworzyć od ręki. A teraz twórcy dodają kolejną ważną opcję, która nareszcie dostępna jest także w mobilnych wersjach produktu.

Korekta nareszcie dostępna także mobilnie w Dokumentach Google

To jeden z elementów, który przez wiele lat był zmorą Dokumentów Google w wersji na smartfony i tablety — korekta. Śledzenie zmian i nanoszenie jakichkolwiek poprawek było właściwie niemożliwe, jeżeli zależało nam na wykorzystaniu w tym celu specjalnie zaprojektowanych funkcji. Ale nareszcie nadeszły zmiany i najświeższa wersja aplikacji pozwala na te operacje bez większych problemów. Podobnie zresztą jak na akceptowanie (lub odrzucanie) wszystkich zmian za jednym kliknięciem.

Oprócz tego autorzy platformy nareszcie poświęcili nieco więcej uwagi zakładce z historią zmian. Poszczególne wersje możemy teraz nazywać, by później móc do nich powrócić w mgnieniu oka. Fajną nowością jest też funkcja podejrzenia czystej wersji dokumentu, bez poprawek które tam naniesiono.

Dokumenty Google z każdą wersją stają się coraz bardziej zaawansowanym pakietem biurowym. Nie ma się co oszukiwać — aby móc faktycznie konkurować funkcjami z Microsoft Office jeszcze bardzo długa droga. Ale firma się nie poddaje i z każdą kolejną aktualizacją sprawia, że użytkownicy którzy nie korzystają z pakietu zaawansowanych funkcji poukrywanych w Wordzie czy Excelu, mają coraz mniej powodów, by z nich faktycznie korzystać w codziennej pracy. Cieszy mnie też, że nareszcie Google zaczyna zrównywać funkcjonalnością aplikacje mobilne. Bo nie da się ukryć, że coraz więcej z nas kolejne aktywności przenosi na niewielkie ekrany przenośnych urządzeń, a zatem sztuczne ograniczanie ich możliwości wypada dość… marnie.

Nowości są już dostępne w AppStorze i powoli zaczynają pojawiać się dla kolejnych użytkowników Androida. Jeżeli nie zawitała do was jeszcze aktualizacja, to tradycyjnie będziecie musieli uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości.

Do
góry