dotorio — pomysły na zręcznościówki „one tap” chyba nigdy się nie skończą…

0

Zrzut ekranu 2016-08-23 o 16.48.17

Kiedy brakuje twórcom inspiracji na ultrainnowacyjną grę mobilną, zawsze dobrym pomysłem (i całkiem opłacalnym!) jest zaprojektowanie kolejnej aplikacji z gatunku one tap tudzież match 3. Chyba nie tylko ja odnoszę wrażenie, że te produkcje są najbardziej lubiane wśród użytkowników smartfonów czy tabletów, mało tego, od kilku lat wcale im się nie nudzą! Przynajmniej na to wskazuje niemalejąca liczba podobnych produkcji w Google Play. Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak tylko przedstawić wam kolejną zręcznościówkę z tegoż gatunku…

Zrzut ekranu 2016-08-23 o 16.47.11

Tytułowy Dotorio to biała myszka, której znakiem rozpoznawczym jest kontrastowy czerwony kapelusz. Bez obaw, na pewno nie stracicie jej z oczu! Gra to przedstawicielka pierwszego ze wspomnianych przeze mnie wcześniej gatunków, a zatem istotą zabawy jest „tapnięcie” w ekran w odpowiedniej chwili. Ta chwila nadchodzi, gdy na horyzoncie pojawiają się złote żołędzie, które nasz mały bohater musi zbierać.

Zrzut ekranu 2016-08-23 o 16.47.21

Naszym polem gry jest niebieska ramka, rusztowanie, jak kto woli. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie znajdują się żołędzie, a naszym zadaniem jest w odpowiednim momencie przenosić się na jedną lub drugą stronę krawędzi. To właśnie czynimy za pomocą „tapnięcia”. O ile pierwsze dwa poziomy to bułka z masłem i możemy sobie biegać z jednej strony na kolejną, tak na następnych planszach pojawiają się utrudnienia w postaci wystających z podłogi lub sufitu (zależnie od perspektywy) kolców. Jeszcze dalej idąc rusztowanie będzie się powiększać i komplikować, aż nagle okaże się, że do przejścia jest całkiem spory labirynt korytarzy, a w każdym jednym znajdziemy żołędzia. Gdy uzbieramy wszystkie, pojawi się ścieżka do portalu, którym przejdziemy do kolejnego poziomu.

Zrzut ekranu 2016-08-23 o 16.47.38

dotorio to niesamowicie wciągająca rozgrywka. I choć wydawało mi się, że mam już po dziurki w nosie gier tak prostych i opartych na jednym schemacie, to nadal ktoś potrafi mnie zaskoczyć. Szkoda tylko, że im bardziej rozbudowana plansza, tym mniejsze są elementy, a biorąc pod uwagę moją wadę wzroku, mogę musieć w pewnym momencie zrezygnować z zabawy. Poza tym nie mam zastrzeżeń, pozytywnym rozczarowaniem po ostatnich doświadczeniach był brak reklam pojawiających się znikąd. Jeśli niestraszne wam myszy i inne gryzonie, to uroczy dżentelmen Dotorio z pewnością stanie się waszym nowym towarzyszem wolnego czasu.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry