Downloader PRO – YouTube w zasięgu ręki. [iOS]

8

Nie jestem zwolennikiem marnotrawienia pieniędzy, dlatego nie decyduję się na zakup moich ulubionych teledysków w iTunes – dostęp do Internetu mam praktycznie wszędzie, a skoro jest połączenie to bez problemu mogę wyszukać klip na YouTube i obejrzeć go w zasadzie bezpłatnie. No właśnie… „w zasadzie”, bo problem zaczyna się wtedy, kiedy kończy się zasięg Wi-Fi, a film oglądamy korzystając z połączenia komórkowego co może nas już słono kosztować. Co zrobić w tej sytuacji? Wystarczy pobrać Downloader PRO.

Downloader PRO to całkiem schludnie zaprojektowana aplikacja, która ma za zadanie umożliwić nam pobieranie filmów opublikowanych na YouTube. Jeżeli tego typu operacja kojarzy wam się z kombinowaniem, kopiowaniem linków i słabą jakością, Dowloader PRO pozytywnie was zaskoczy. Aby pobrać ulubiony filmik wystarczy go odszukać w katalogu YouTube, a następnie dotknąć ikony pobierania. Kilka chwil później film w wybranej przez nas wcześniej jakości (480p, 720p lub 1080p) wyląduje w zdeklarowanym folderze. Szybko, łatwo i przyjemnie.

Możliwość pobierania filmów w wysokiej jakości, to jednak nie jedyna cecha, która przekonała mnie do zatrzymania tego programu na dłużej. Nie raz, nie dwa zanim zdecydowałem się na kupno świeżo wydanego singla, zdarza mi się kilkukrotnie przesłuchać go najpierw na YouTubie. Do tej pory to działanie było jednak utrudnione, ponieważ w tym celu musiałem mieć cały czas uruchomioną aplikację YouTube, a co za tym idzie podświetlony ekran i zagrożenie szybkiego wyczerpania baterii na karku. Z Downloader PRO nie jest to już problemem, ponieważ muzyki z teledysków, mogę słuchać nawet wtedy, gdy mój telefon jest w trybie uśpionym.

Gdyby jednak komuś nadal było mało, przygotowano także zakładkę Share+ gdzie pobierzemy m.in.: książki, muzykę, filmy, zdjęcia i inne pliki, które możemy swobodnie przeglądać na ekranie naszego telefonu.

Skoro było tyle o plusach, czas by wymienić choć jednego minusa, który mimo wszystko nie jest w stanie przysłonić wymienionych przed chwilą zalet aplikacji. To co może drażnić, to brak możliwości transferu plików do ich rodzimych aplikacji. Zatem jeżeli pobierzemy film z YouTube nie zamieścimy go w programie Wideo od Apple, a książek nie przeczytamy z wykorzystaniem iBooks. Do worka z wadami można także wrzucić straty moralne. Jak by nie patrzeć korzystając ze wszystkich funkcji Downloadera PRO łamiemy prawo, choć jest to punkt sporny, w końcu polski kodeks zezwala na pobieranie, gorzej z szeroko pojętym udostępnianiem. Nie jestem jednak prawnikiem, więc nie mnie to oceniać. Decyzja należy do was.

Program jest bezpłatny i znajdziecie go w AppStore.

Ocena 5/6.

Do
góry