Drag’n’Boom — Dynamiczna platformówka ze smokiem w roli głównej

0

Kilka lat temu, w czasach największej oglądalności serialu The Walking Dead, popkultura przeszła prawdziwy renesans zombie w serialach, grach czy filmach. Nieumarli stali się wówczas bohaterami naprawdę wielu udanych gier na smartfony i tablety. Idąc tym tropem, myślę, że mogę zaryzykować tezę, że po głośnym zakończeniu przedostatniego sezonu Gry o Tron, na fali popularności, mogą wypłynąć smoki. Dziś, trafiłem na wciągającą platformówkę ze sterowaniem, które idealnie wpasowuje się w możliwości ekranów dotykowych. Niezależnie od tego, czy na Westeros kibicujecie Daenerys, wydaje mi się, że jest to zręcznościówka, która może skutecznie umilić wam najbliższe tygodnie.

Już pierwsze zrzuty ekranu, które oglądałem w App Store, zachęciły mnie do przetestowania Drag’n’Boom. Mamy tu do czynienia z prostą, komiksową oprawą graficzną. Nasz czerwony smok wygląda na bardzo „charakterne” stworzenie, o czym możemy się przekonać chwilę po pierwszym uruchomieniu tego tytułu. Co ciekawe, jest to małe stworzenie, które podróżuje na nosie większego. Jednak to właśnie on będzie odpowiedzialny za spustoszenie w kolejnych zamkach…

W każdej rundzie, naszym zadaniem będzie szczęśliwe dotarcie do końca planszy. Po drodze, będziemy musieli pokonać dziesiątki rycerzy ochraniających zamki. Sterowanie jest bardzo proste i bazuje na dwóch częściach ekranu. Po wciśnięciu i przytrzymaniu lewej strony wyświetlacza, obok smoka pojawia się strzałka. Ustawiając jej odpowiedni kierunek i długość wskażemy w którą stronę ma polecieć nasz podopieczny. Wykonanie tego samego gestu na prawej stronie ekranu pozwoli zaatakować przeciwnika. Wystarczy wycelować w niego strzałką i puścić palec. Dzięki takiemu sterowaniu, cała rozgrywka może być niezwykle dynamiczna. Opanowanie smoka wymaga trochę czasu ale już po kilku minutach treningu, sterowanie czerwonym stworem dostarcza naprawdę dużo frajdy.

Pod koniec każdej rundy, czeka nas podróż przez tunel wypełniony monetami. Kiedy do niego trafimy, możemy być już pewni, że pomyślnie udało nam się ukończyć dany poziom gry. Na jego końcu czeka na nas wielki kufer pełen złota. Po jego zdobyciu, zostajemy przeniesieni do ekranu podsumowania. Tutaj, zliczane są monety, które zebraliśmy, bonus za zachowane punkty życia oraz punkty za wyeliminowanych przeciwników. To wszystko składa się na naszy wynik z danej rundy. Im więcej punktów zdobędziemy, tym szybciej uda nam się zbliżyć do prezentu, który odblokowujemy raz na kilka/kilkanaście poziomów. Jest to nowy typ broni, którą możemy później wykorzystać w walce z rycerzami. Zaczynamy od zwykłych kul ognia, które wypluwa nasz smok. Druga broń do jakiej udało mi się dotrzeć, przypomina nieco strzałę z której korzystał Yondu w Strażnikach Galaktyki. Jestem bardzo ciekaw kolejnych broni ale będę musiał jeszcze poczekać na ich odblokowanie…

Z platformówkami na smartfonach bywa różnie. Bardzo często, sterowanie, które sprawdza się na padach, nie do końca odnajduje się na ekranach dotykowych. W przypadku Drag’n’Boom twórcy stanęli na wysokości zadania. Mamy tu do czynienia z bardzo przyjemną zręcznościówką, która zapewni rozrywkę na długie godziny. Tytuł dostępny jest póki co na urządzeniach z systemem iOS ale mam nadzieję, że w niedługim czasie trafi również na Androida.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry