Drunken Pistoletov — Rozpikselowane przygody kosmicznego pirata

0

drunk

Dziś pozwolę sobie pozostać w klimacie prostych gier na wolną chwilę. Tytuł, który chcę wam przedstawić, podobnie jak opisywany o 11 Rampage on Mars, to dzieło naszego rodzimego programisty. Znów mamy do czynienia z tytułem, który zamiast rozbudowanej fabuły i skomplikowanego sterowania, po prostu wciąga i na zmianę z frustracją po przegranej, wywołuje efekt „jeszcze tylko jednego razu”…

Zrzut ekranu 2014-11-06 o 13.37.22

Jeśli wciąż miło wspominacie fenomen Flappy Bird, Drun Pistoletov również powinien wam się spodobać. Po ekranie porusza się statek kosmiczny. Jego ruchy są mocno zaburzone, ponieważ pilot, jak mówi sam tytuł, nie jest do końca trzeźwy. Naszym zadaniem będzie pomoc w omijaniu meteorytów. Dotykając ekranu, statek zmienia nieco trajektorię swojego lotu. Żeby prawidłowo poprowadzić naszego bohatera pomiędzy przeszkodami, będziemy musieli miarowo dotykać i puszczać ekran w taki sposób, aby nie zderzyć sie z meteorytem. Moim zdaniem tytuł jest nieco prostszy od Angry Birds, jednak nie na tyle, żeby udało mi się zdobyć więcej niż 50 punktów…

Zrzut ekranu 2014-11-06 o 13.37.14

W grze nie zabrakło specjalnych power-upów, ułatwiających przedzieranie się przez deszcz meteorytów. Mamy specjalne pole siłowe umożliwiające nam uderzanie w przeszkody a także najróżniejsze bronie, przy pomocy których utorujemy sobie drogę po kolejne punkty. Co ciekawe, mimo, że nasz główny bohater nie jest w stanie prosto prowadzić swojego statku, po zdobyciu butelek rumu, które co jakiś czas pojawiają się na planszy, sterowanie statkiem okazuje się być nieco prostsze.

Zrzut ekranu 2014-11-06 o 13.37.08

W grze zabrakło mi klimatycznej, chiptune’owej muzyki, którą możemy usłyszeć w trailerze (do obejrzenia TUTAJ). Ośmiobitowe dźwięki na pewno jeszcze lepiej wpasowałyby się w rozpikselowany styl Pijanego Pistoletova. To już jednak kwestia mojego uwielbienia do gier retro. Muzyka, która pojawia się podczas rozgrywki, również nie należy do najgorszych.

Zrzut ekranu 2014-11-06 o 13.37.01

Autor gry, Nikodem Szewczyk, ma dopiero 20 lat, a jego poprzednia produkcja (Top Hat), dostała się na platformę Steam. Trzymam więc kciuki za kolejne gry, tym razem na rynku mobile. Drunk Pistoletov nie jest może szczególnie rozbudowanym tytułem, ale znakomicie wpisuje się w gatunek pochodnych Flappy Bird. Rozpikselowana grafika ma swój klimat a po kilku nieudanych próbach pobicia rekordu, naprawdę chce się grać dalej. Ostrzegam jednak, że to kolejny tytuł, przez który wasz smartfon lub tablet, może ucierpieć w obliczu niepowodzeń…

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry