Dune Surfer — Nie ma fal? Są, tylko sam musisz je narysować!

0

Niekończące się surfowanie w kierunku prawej krawędzi ekranu na pofalowanych, dwuwymiarowych planszach to patent na grę mobilną, który deweloperzy forsują od wielu lat. Czy w tym temacie można jeszcze wymyślić coś oryginalnego? Okazuje się, że tak. Może nie jest to stuprocentowa innowacja, ale mechanika jaką serwuje nam Dune Surfer odświeża nieco konwencję. Nie jest to typowy „endless runner”, ale gra w której przyjdzie nam samodzielnie rysować platformy po których będzie surfował nasz bohater.

Po pierwszym uruchomieniu gry można odnieść wrażenie, że mamy tu do czynienia z kolejnym „endless runnerem”, który polega na jak najdłuższym utrzymaniu przy życiu naszego bohatera pędzącego w stronę prawej krawędzi ekranu. Jest w tym trochę racji, ale „endless” jest tutaj słowem, które zupełnie nie pasuje do Dune Surfer. Gra podzielona jest na poziomy o zróżnicowanym stopniu trudności. Aby odkryć nową planszę, musimy z sukcesem ukończyć poprzednią.

Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie mechanika całej zabawy. Byłem przekonany, że jak zwykle w tego typu tytułach, chodzi tu po prostu o klikanie ekranu w odpowiednich momentach, odbijanie się od wyskoczni i bicie kolejnych rekordów pokonanego dystansu. Nic bardziej mylnego. Zadaniem gracza jest rysowanie platform z których surfer może się wybić. Nasz wirtualny pisak daje nam nieograniczone możliwości. Nie mamy limitu wyskoczni, które możemy narysować, ale odpowiednia strategia nie zaszkodzi.

Na planszach rozmieszczone są różnego rodzaju pułapki i złote monety, które należy zbierać. Gracz musi rysować wyskocznie w taki sposób, aby unikać tych pierwszych i zdobywać jak najwięcej drugich. Niestety, twórcy gry nie przewidzieli żadnych dodatkowych profitów z tytułu zbierania monet. Wynik punktowy to jedyna nagroda, więc nie mamy co liczyć na nowe deski lub bohaterów. A szkoda. Na mecie naszej postaci powiększa się głowa. Jej wygląd nawiązuje do popularnych memów. Szkoda, że twórcy nie pomyśleli o tym, aby gracz mógł kupować nowe „cieszynki” za zdobyte monety.

Dune Surfer to prosta zręcznościówka po którą warto sięgnąć w wolnej chwili. Nawet gdyby tytuł miał zadomowić się w waszym smartfonie tylko na kilka dni, z pewnością dostarczy wam przyjemnej niezobowiązującej rozrywki.

Do
góry