Dungelot: Te lochy wciągną was na długo! [Android/iOS]

2

dungelot_011713_1600

Moja zabawa z Dungelot jeszcze dobrze się nie zaczęła, a już na dzień dobry przywitał mnie komunikat ostrzegający, że: „w tej grze często się umiera, ale nie należy się tym przejmować, bo przegrywanie jest fajne”. Następnie zapytano, czy chciałbym z tej okazji przeczytać instrukcję. Czemu nie, skoro i tak brzmi już jak pozycja, która szybko zniechęci mnie do dalszej zabawy. Dowiedziałem się między innymi, że uśmiechnięty bohater to dobry bohater, a potwory w koronach to te, z którymi lepiej nie zadzierać. Na koniec nagrodzono mnie 150 sztukami złota za „przebrnięcie przez nudny tutorial”. „To już drugi żart, a gra jeszcze się nie zaczęła” – pomyślałem z radością i postanowiłem dać jej szansę. Gdyby ktoś mi powiedział, że wciągnie mnie gierka przypominająca Windowsowego Sapera, nie uwierzyłbym. A jednak… Dungelot to od dzisiaj mój ulubiony zabijacz czasu na najbliższe tygodnie.

Naszym zadaniem jest stopniowe odkrywanie niewidocznych, kwadratowych elementów planszy. Na każdym z nich czychają na nas najróżniejsi przeciwnicy o różnej sile oraz rozmaite power-upy i inne „znajdźki”. Nadrzędnym celem każdej z plansz jest odnalezienie klucza pozwalającego otworzyć drzwi do kolejnego pomieszczenia. Brzmi banalnie, jednak nie dajcie się zwieść. Zbierając kolejne ulepszenia naszej postaci, natrafiając na drzwi-questy rozszerzające liczbę naszych zadań na danym poziomie lub spotykając nowych sojuszników okazuje się, że z pozoru prosta gra posiada tak wiele planszowo-erpegowych smaczków, że naprawdę trudno się od niej oderwać.

dung2dung3dung1

Siłą Dungelot jest z pewnością również klimat i naprawdę kapitalnie zaprojektowana oprawa graficzna postaci i otoczenia. Jest w tym trochę starej Zeldy z Game Boya (układ planszy), trochę Diablo (schodzimy w dół lochami i katakumbami, liczy się!) i mechaniki gry przypominającej wspomnianego Sapera, jednak całość podano w zupełnie wyjątkowej oprawie, która sprawia, że gra broni się tak naprawdę sama, bez konieczności porównywania jej do czegokolwiek. Dungelot dostępny jest w dwóch wariantach: darmowym oraz płatnym. Za drugi z nich przyjdzie nam zapłacić 3,12 ZŁ i uwierzcie mi, że gra warta jest swojej ceny. Darmowy wariant to tylko marketingowa pułapka, jaką zastawili na nas twórcy gry, która sprawi, że z pewnością zapragniecie nowych bohaterów, większej liczby przeciwników i oczywiście kolejnych poziomów. Gra dostępna jest również na systemy iOS.

5+, pięć, piątka, pięćplusqrcode (48)Google Play

Do
góry