e-Nanny — elektroniczna niania bez dodatkowych gadżetów [iOS/Android]

21

e-nanny

Wraz z rozwojem technologii, popularne stały się tzw. elektroniczne nianie — czyli po prostu sprzęty porozkładane w dwóch pokojach, będące odbiornikami i nadajnikami z głośnikiem / mikrofonem. Jednak w czasach, kiedy domy każdego z nas naszpikowane są elektroniką — od komputerów, przez tablety, na smartfonach kończąc, takie rozwiązania wydają się być zbyteczne. Z takiego założenia wyszli twórcy e-Nanny, którzy jako asystentów postanowili zatrudnić sprzęty z iOS, Androidem, Windowsem, Linuxem lub OSX na pokładzie.

en01Korzystanie z tej usługi nie należy do specjalnie skomplikowanych. Po zainstalowaniu aplikacji tworzymy konto, lub — jeśli już takowe posiadamy, logujemy się. Na jednym ze sprzętów uruchamiamy tryb „dziecko”, będące nadajnikiem; na drugim — „rodzic”. Kilka sekund na złapanie połączenia i aplikacja jest już gotowa do użycia. Przyznam, że zaskoczyła mnie prostota obsługi e-Nanny, tutaj naprawdę nie ma miejsca, by się pogubić. Przed uruchomieniem atakowani jesteśmy jeszcze dodatkowymi komunikatami, które ostrzegają nas o tym, by wyregulować głośność i nie doprowadzić do sprzężenia zwrotnego. Tylko tyle!

Byłem zaskoczony z jaką mocą działają dwa sparowane ze mną urządzenia. W trybie dziecko uruchomiłem HTC Sensation, zaś po drugiej stronie znalazł się iPad. Ten automatycznie podgłośnił się do maksimum i odczytywał z największą czułością to, co działo się po stronie smartfona. Bez zbędnych kombinacji, kilka sekund po zainstalowaniu aplikacji całość była gotowa do użycia.

en03Nieco gorzej sprawy się miały po instalacji programu dla OSX. Sama aplikacja prezentowała się identycznie jak w wersji mobilnej, jednak po zalogowaniu i próbie połączenia urządzeń przez kilka sekund widziałem komunikat donoszący coś o braku wykupionej wersji premium. Niestety nigdy nie udało mi się doczytać go do końca, bo znikał równie szybko, jak się pojawiał, a w jego miejsce otrzymywałem nowe okienko informujące mnie o braku łączności. Co gorsza, nie doszukałem się żadnych informacji o wersjach premium e-Nanny. W zakładce „twoje konto” po zalogowaniu się na stronie mogę nabyć doładowania standard/rozszerzone, ale nigdzie nie znalazłem informacji czym te się różnią. Szkoda, bo to strzał w stopę, totalna dezinformacja. Tym bardziej, że jak się później okazało, droższa z wersji oferuje bardzo interesującą funkcję — jak jest ze standardową nie wiem, ale o tym za chwilę ;).

en02A mianowicie puszczanie dziecku plików muzycznych na odległość. Przygotowany został zestaw bajek, ale równie dobrze możemy samodzielnie nagrać i dodać do bazy pliki, które chcielibyśmy mu zaprezentować. Minusem tego rozwiązania jest fakt, iż przysługuje jedna na połączenie, by po zakończeniu odsłuchu włączyć w trybie dziecko kolejny plik, musimy rozłączyć i od nowa sparować urządzenia.

Mam problem z e-Nanny. Bo z jednej strony to prężnie działająca aplikacja, pozwalająca zapomnieć o chałupniczych metodach z gatunku połączeń głosowych na Skypie, z drugiej niedoinformowanie pozostawia ogromny niesmak. Miałem to szczęście, że twórcy podarowali nam na potrzeby testów kody promocyjne i mogłem odblokować rozszerzoną wersję. Mimo wszystko wciąż nie wiem jaka jest różnica między abonamentem standard, a rozszerzonym. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach strona zostanie odświeżona i pojawią się tam, jakże istotne z punktu widzenia konsumenta, informacje. Dobrze byłoby też zobaczyć opcję płatności z poziomu aplikacji, przynajmniej w wersji mobilnej. Tak czy inaczej, e-Nanny to solidny produkt, w którym na chwilę obecną zawodzi komunikacja. Aplikacje w wersji na iOS oraz Androida znajdziemy kolejno w AppStorze oraz Google Play. Jeżeli zaś chodzi o wersje na komputery, to znajdziemy je na oficjalnej stronie usługi.

A jeszcze dziś wieczorem będziemy mieli dla Was do rozdania 5 kodów na odblokowanie pełnej wersji aplikacji, zarówno w wersji na Androida jak i iOS. 

czteryminus, cztery, czwórka, cztery minus, czwóreczkaqrcode (9)  AppStore

Do
góry