Czy branża mobilna powinna lepiej edukować w zakresie ekologii?

0

smartfon

Koronawirus najprawdopodobniej przystopuje nieco agresywny konsumpcjonizm, ale czas w którym ograniczamy wyjścia z domu to dobry moment na refleksje dotyczące tego, jak optymalizować naszą konsumpcję. Warto posłuchać, co na temat ekologii w branży mobile ma do powiedzenia Michał Giera, prezes zarządu Mobiem Polska. Myślę, że warto mówić o takich zagadnieniach jak utylizacja smartfonów lub częste wymienianie urządzeń. Problem dotyczy nie tylko konsumentów, ale przede wszystkim producentów sprzętu elektronicznego.

Z niedawno opublikowanego raportu GREEN GENERATION, opracowanego przez Mobile Instytut, którego jednym z partnerów było również Mobiem, wynika wiele ciekawych informacji, które warto przeanalizować.

Większość badanych użytkowników urządzeń mobilnych obchodzi się ze swoimi smartfonami w sposób ekologiczny. Wśród takich zachowań najpopularniejsze jest odłączanie telefonu z gniazdka, gdy tylko zostaje on naładowany. Tak deklaruje 56% respondentów. To pokazuje, że w ciągu ostatnich 3-5 lat wzrosła świadomość konsumentów w tym zakresie. Część z nich dochodzi do wniosku, że chociaż są to małe kroki, zmiany nawyków mogą mieć pozytywny wpływ na środowisko. Branża mobilna powinna częściej angażować się w kwestie edukacyjne i przekonywać klientów do tego, że warto być „eko-logicznym”. Może zwracać się do konsumentów językiem korzyści, wyjaśniając im, że oszczędzanie baterii oznacza nie tylko dbanie o środowisko, ale także o własny sprzęt. Tylko takie argumenty mogą na tym etapie powiększyć świadomość większej części użytkowników. Warto dodać, że 37% badanych wyłącza takie funkcje, jak NFC czy lokalizacja. Konsumenci w mniejszym stopniu zdają sobie sprawę z tego, że obciążają one baterię i powodują szybsze jej rozładowanie. A to jest ewidentnie wbrew ekologii. Użytkownikom może brakować wiedzy na ten temat. Częściej dbają o telefon w ww. sposób kobiety, a także osoby poniżej 18. roku życia i internauci z miast zamieszkałych przez 20-50 tys. osób. Najmłodsi mogą bardziej interesować się nowoczesną technologią. Starszych konsumentów trzeba mocniej stymulować, aby zwracali uwagę na takie sprawy. I właśnie w tym względzie branża ma naprawdę szerokie pole do popisu – tłumaczy Michał Giera, prezes zarządu Mobiem Polska.

Utylizacja urządzeń

Równie ważnym elementem ekologii związanej z elektroniką jest odpowiednia utylizacja urządzeń. Budowanie świadomości na temat zasad postępowania ze zużytym sprzętem powinno być jednym z priorytetów.

Ciekawym pomysłem na wykorzystanie starego sprzętu może pochwalić się np. Japonia. Według oficjalnych informacji, z przeszło 80 tys. ton urządzeń (w tym ponad 6 mln telefonów) stworzono 5 tys. medali olimpijskich, które trafią do przyszłych zwycięzców Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich. Z odpadów odzyskano 3,5 tony srebra, 2,2, tony brązu i 32 kilogramy złota.

Eko-edukacja

Kolejna sprawa to odpowiednia edukacja. Raport GREEN GENERATION dowodzi też, że dla 35% polskich internautów smartfon jest pomocny w utrzymaniu proekologicznej postawy.

Branża powinna jeszcze sporo zrobić, aby ten procent był wyższy. W tym wypadku również trzeba mocno stawiać na edukację. Współczesny telefon jest swego rodzaju centrum zarządzania. Ma szansę być narzędziem do nauki dbania o środowisko, a także nośnikiem informacji z dziedziny ekologii, np. w aplikacjach. Głównie kobiety, jak również osoby w wieku 45-54 lata oraz badani z miast zamieszkałych przez 20-50 tys. mieszkańców uważają, że smartfon pomaga w utrzymaniu postawy proekologicznej. Z pewnością dojrzali ludzie myślą o ekologii z uwagi na następne pokolenia. Z kolei mieszkańcy mniejszych ośrodków miejskich są silniej związani ze swoim najbliższym otoczeniem i bardziej o nie dbają. Branża powinna jednak edukować w tym zakresie wszystkich konsumentów. Aż 46% respondentów korzysta z aplikacji sprzyjającej ekologicznemu podejściu. W tym 10% badanych wskazało na taką, która informuje o aktualnej jakości powietrza. Tyle samo osób podało „apkę” umożliwiającą zakup w atrakcyjniejszej cenie niesprzedanego w danym dniu jedzenia. Tego typu narzędzia przede wszystkim powinny przynosić konsumentom realne korzyści, m.in. zdrowotne czy finansowe. Wówczas użytkownicy smartfonów będą chętnie z nich korzystali.

Moda i prestiż

Innym problemem związanym z ekologią w świecie elektronicznych gadżetów jest ich częste wymienianie. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi.

Społeczeństwo jest nastawione na konsumpcjonizm i przyzwyczaiło się do częstego wymieniania elektroniki i tym podobnych sprzętów. Ponadto w niektórych kręgach nowe urządzenie może być wyznacznikiem statusu społecznego. Młodzi ludzie w telefonach prowadzą całe swoje życie. Dodatkowo ważne jest dla nich, aby mieć modne gadżety, tak samo jak markowe ubrania. Z kolei czterdziestolatkowie w większych miastach są skłonni do tego, aby szybko poznawać nowinki technologiczne, a taki wydatek nie jest dla nich problemem. Na powyższy stan mają wpływ producenci, którzy tak wykonują urządzenia, aby ich żywotność była na granicy gwarancji. Kiedyś telefon wymieniało się co 4-5 lat. Dzisiejsze aparaty nie są do tego przystosowane. Teraz średnio co dwa lata podpisywane są nowe umowy z operatorami, którzy oferują „w pakiecie” telefon coraz to nowszej generacji.To, jak często należy wymieniać telefon, jest oczywiście pojęciem względnym. W tej kwestii można byłoby długo polemizować i przerzucać się argumentami. Niemniej jednak z dobrych jakościowo aparatów da się korzystać nawet przez kilka lat. Lepiej kupować sprawdzone urządzenia, gdyż one mogą być wykonane z bardziej trwałych elementów, chociaż w dzisiejszych czasach różnie z tym bywa.

Źródło: Materiały prasowe

Do
góry