Evil Defenders — Obrona wieży w której „ci dobzi” stoją po drugiej stronie…

0

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 18.25.51

Charakterystyczna grafika, porządne udźwiękowienie i świetny klimat fantasy. Czy to wystarczy, żeby gierka typu „tower defense” mogła się naprawdę spodobać? Jeśli jesteście ciekawi jak ma się to wszystko do Evil Defenders, zapraszam do dalszej części tekstu…

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 18.27.53

Jeszcze zanim zaczniemy naszą przygodę z Evil Defenders, do gry wprowadza nas efektowny filmik. Trójwymiarowa grafika, dziwaczne stwory i muzyka przywodząca na myśl szkockie klimaty, od samego początku zapowiadają coś ciekawego. Kiedy na ekranie pojawia się w końcu przycisk „play” zmienia się nieco ścieżka dźwiękowa, utwierdzając nas w przekonaniu, że muzyka będzie z pewnością jednym z mocniejszych elementów Evil Defenders. Klikam więc w guzik pozwalający na rozpoczęcie rozgrywki i… ku mojemu zdziwieniu otrzymuję kolejny filmik. Ten nie jest już niestety trójwymiarową animacją ale i tak w miły sposób wprowadza nas w fabułę rozgrywki.

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 18.27.59

Wbrew temu co może sugerować intro o którym przed chwilą pisałem, naszym zadaniem będzie poprowadzenie do zwycięstwa sił zła. W filmiku pojawiają się wieśniacy z widłami, których miasto zostało zaatakowane. Byłem więc pewny, że to właśnie ich przyjdzie nam poprowadzić. Twórcy gry nie mieli jednak poczucia, że to zawsze dobro musi wygrywać, dlatego tym razem przyjdzie nam walczyć po stronie niezbyt sympatycznych goblinów.

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 18.28.05

Instalując Evil Defenders, tak na prawdę nie miałem pojęcia z jakim gatunkiem gry będę miał do czynienia. Okazało się, że jest to klasyczny „tower defense” i nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. Lubię gierki tego rodzaju, a tak się składa, że od dłuższego czasu nie miałem okazji pisać o niczym podobnym na łamach AntyApps. Przejdźmy jednak do sedna. Naszym zadaniem będzie oczywiście budowanie kolejnych, obronnych fortyfikacji, które będą musiały stawić czoła kolejnym falom atakujących nas ludzi. Z każdym kolejnym poziomem, po stronie przeciwnika pojawią się nowe jednostki, również u nas, z każdym, nowo zdobytym punktem doświadczenia, będziemy mogli rozwinąć poszczególne jednostki a także postawić zupełnie nowe.

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 18.28.13

W gierkach typu „tower defense” próżno szukać szczególnych innowacji. Tak na prawdę wszystko rozchodzi się o spójny klimat i ciekawą fabułę. W tym przypadku obydwa te zadania zostały wykonane na piątkę i dlatego z czystym sumieniem mogę polecić wam Evil Defenders. Grafika wygląda naprawdę dobrze, dźwięk zarówno od strony muzycznej jak i „efektowej” daje radę a stworki, którymi przyjdzie nam zarządzać mimo „potwornej” aparycji, szybko dadzą się polubić. Evil Defenders na pewno zostanie ze mną na dłużej. Mam tylko nadzieję, że po przejściu kilku pierwszych poziomów, nie okaże się, że mikropłatności skutecznie popsują zabawę…

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry