Fallout Shelter w końcu wylądował na Androidzie!

0

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.57.44

Fani postapokaliptycznego uniwersum Ameryki po wojnie nuklearnej, którzy mieli przyjemność zagrać w Fallout Shelter, jakieś dwa miesiące temu na iOS, z dużym prawdopodobieństwem zapomnieli już o grze mobilnej, która zaostrzyła tylko apetyt na czwartą część serii. Rzadko się zdarza, żeby użytkownicy Androida, tak długo musieli czekać na znany tytuł. A jednak. Fallout Shelter dopiero wczoraj pojawił się w Google Play. I już zdążył odebrać mi kilka godzin cennego czasu…

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.56.26

Nie gram zbyt często w tytuły, które ukazują się na dużych konsolach i komputerach PC, jednak gdyby ktoś zapytał o moje ulubione uniwersum, Fallout z pewnością znalazłby się w czołówce moich typów. Kiedy usłyszałem, że świat gry dotrze również do urządzeń mobilnych, spodziewałem się czegoś naprawdę dużego. Informacja o tym, że gra nie będzie miała nic wspólnego ze znaną mechaniką całej rozgrywki, tylko spotęgowała ciekawość. Specjalnie unikałem wersji na iOS, żeby nie psuć sobie niespodzianki. Wczoraj, w końcu mogłem sprawdzić co kryje się pod nazwą Fallout Shelter.

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.56.54

Gra zajmuje nieco ponad 140 MB i jest kompatybilna ze wszystkimi Androidami od 4.1 w górę. Na moim Galaxy S3 wczytywanie trochę trwa, jednak później wszystko sprawuje się bez zarzutów. Grafika jest płynna i nie ma mowy o jakimkolwiek zawieszaniu się lub niespodziewanych resetach.

Czym tak na prawdę jest Fallout Shelter? Ze zdumieniem stwierdziłem, że grze, bliżej jest do Simsów niż do postapokaliptycznego świata New Vegas. W grze wcielamy się w zarządcę schronu atomowego. To my decydujemy, kto z przybyłych pod nasze drzwi, zostanie przyjęty i jaką funkcję, przyjdzie mu pełnić w nowej społeczności. A ról do obstawienia, nie brakuje. W naszym schronie, będziemy budować między innymi: elektrownie, źródła wody pitnej czy stołówki. W każdym z tych miejsc, muszą pojawić się pracownicy, spełniający określone cechy. Każdy bohater, którego przyjmiemy do naszej wspólnoty, posiada 7 różnych parametrów, takich jak: percepcja, siła, charyzma, inteligencja czy szczęście. W zależności od statystyk postaci, będziemy przydzielać im różne zadania.

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.56.45

Praca w schronie to jednak nie wszystko. Nasi bohaterowie będą musieli opuszczać bezpieczny dom w poszukiwaniu nowej broni, pieniędzy czy innego ekwipunku. Tu, polecam poczytać raporty z podróży, które co kilka sekund, aktualizują się w postaci tekstu. Humoru nie brakuje również w rozmowach naszych podwładnych. Podczas pracy, nad głowami bohaterów, pojawiają się ich myśli. Polecam podsłuchiwanie! ;)

W grze, nie zabraknie też najazdów wrogów, pożarów czy inwazji radioaktywnych zwierząt. Jednym słowem, dzieje się naprawdę dużo! Wszystko musimy jednak dobrze zaplanować. Do dzisiejszego poranka przerobiłem już kilka kryzysów związanych z brakiem wody pitnej czy niedoborami energii zasilającej cały schron. W krypcie zdążyło się już nawet urodzić dziecko a najazd wrogów uzbrojonych w maczety niemal doszczętnie pozbawił mnie zasobów ludzkich. Byłem naprawdę zaskoczony, jak wiele różnych parametrów należy brać pod uwagę, rozwijając nasz schron.

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.56.38

Wydawać by się mogło, że przy tak rozbudowanej grze typu „tycoon”, problemem będą mikropłatności. I tu wielkie zaskoczenie. Kupowanie wirtualnej waluty wcale nie jest nieodłącznym elementem gry. Popularne w tego typu tytułach przyspieszanie wydobycia surowców jest prostą loterią i wcale nie musimy płacić. Niestety, czasami wiąże się to z małymi katastrofami w schronie, jednak ryzyko jest wpisane w życie naszych bohaterów ;) Dodatkowo, co jakiś czas, jesteśmy nagradzani pudełkiem śniadaniowym w którym umieszczono karty. Te, dają nam między innymi: pieniądze, ubrania, broń lub inne bonusy.

Zrzut ekranu 2015-08-14 o 12.56.32

Fallout Shelter to od wczoraj mój faworyt w świecie gier ekonomicznych dedykowanych urządzeniom mobilnym. Gra wymaga strategicznego myślenia i nie jest zbyt prosta a z drugiej strony twórcy zadbali o to, żeby mikropłatności nie zniszczyły nam całej frajdy z grania. Biorąc pod uwagę, że tytuł jest darmowy a możliwości rozwoju naszego schronu, naprawdę duże, śmiało mogę polecić tę pozycję zarówno fanom Fallouta, jak i tym, którzy lubią tytuły takie jak Star Wars Tiny Death Star albo opisywany kilka dni temu Little Raiders: Robin’s Revenge. Nie spodziewałem się, że Simsy w świecie po katastrofie atomowej, mogą tak wciągnąć…

Współczuję tylko użytkownikom systemu Windows Phone, którzy wciąż nie doczekali się gry na ten właśnie system.

 

 

PS. Paweł, jesteśmy z tobą!

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry