Fantasy Conflict HD – wciągająca i wymagająca strategia czasu rzeczywistego [iOS]

2

Fantasy Conflict to niemal klasyczna strategia czasu rzeczywistego. Barwny świat, dwie rasy próbujące się nawzajem zwalczyć, widowiskowa magia, potężne zamczyska i walki bez końca. I choć sam schemat gry został nieco uproszczony (w stosunku do do RTS’ów znanych z komputerów stacjonarnych), to na nudę i brak wyzwań narzekać nie sposób – tytuł ze studia Gaijin Entertainment to produkcja wymagająca i momentami piekielnie trudna. Dla graczy lubujących się w wyzwaniach – jak znalazł!

Fantasy Conflict to nowa gra od twórców znanej i lubianej przez użytkowników urządzeń mobilnych serii Modern Conflict. Nowy tytuł wypuszczony spod skrzydeł Rosyjskiego studia przenosi gracza do odległego Królestwa Baldoria. Kraina ta niczym nie różni się od tysięcy innych przedstawionych w książkach, filmach czy grach komputerowych: król-tyran, złe krasnoludy i zuchwała kradzież cennego kryształu, a w tym wszystkim my i nasz iPad.

7 rozdziałów po brzegi wypełnionych akcją. Każdy z epizodów został podzielony na 6 potyczek – 5 „obowiązkowych”, powiązanych fabularnie z głównym wątkiem fabularnym i jedną „survival battle”, w której zarówno nasze położenie na mapie, jak i rodzaj zaklęć przydzielane są losowo. Daje to w sumie przeszło (na „survival battle” składa się kilka map) pół setki poziomów, których pokonanie do łatwych zadań należeć nie będzie.

Gra wymaga od użytkownika szybkiego podejmowania decyzji i błyskawicznego wprowadzania ich w życie. W Fantasy Conflict nie mamy możliwości wyboru, po której stronie barykady się ustawimy. Będziemy więc dowodzili wojskami ludzi, a naszym przeciwnikiem będą zastępy krasnoludów. Ekonomiczna strona gry właściwie nie istnieje. W trakcie rozgrywki jedynym zbieranym przez nas surowcem jest złoto, które możemy wykorzystać jedynie w przerwie pomiędzy potyczkami (np. ulepszając zaklęcia). Nie mamy również możliwości stawiania jakichkolwiek budowli – w momencie gdy trafiamy na planszę wszystkie zamki, wieże i strażnice są już rozstawione.

Esencją gry jest walka. Od pierwszej mapy zostajemy rzuceni na głębokie wody. Wojska przeciwnika przemieszczają się szybko i często zmieniają pozycje. Zaklęcia rzucane są gęsto, a straty jakie zadają bywają bardzo dotkliwe. Przeciwnik praktycznie zawsze dysponuje na starcie większą armią i włada potężniejszą magią niż my – by go przechytrzyć potrzebna jest więc odpowiednia taktyka i szybkość działania. Choć w grze dostępnych jest zaledwie kilka rodzajów jednostek i podobnie niewielka ilość budynków to, o dziwo, tak małe zróżnicowanie kompletnie mi nie przeszkadzało. Niewielka zróżnicowanie fizycznych „narzędzi walki” z nawiązką zostało nadrobione przez bardzo rozbudowany arsenał mocy magicznych: 15 rodzajów zaklęć, każde z możliwością „ulepszenia” sprawia, że potyczki nabierają rumieńców.

Fantasy Conflict to produkcja bardzo udana. Rozgrywka wciąga, a poszczególne plansze wymagają wielu podejść i sprawdzenia różnych strategii. Wrażenie robi bardzo zróżnicowany arsenał zaklęć, jaki dano do dyspozycji użytkownikom. Choć gra dostępna jest zarówno na iPhone’a, jak i iPad’a, zdecydowanie polecam wersję przeznaczoną na tablety – komfort gry jest nieporównywalny.

  

Do
góry