Farm Punks: wariacja na temat endless runnera od twórców Alto’s Adventure

0

Farm Punks

Jeśli mechanika w typowych endless runnerach wam się już przejadła, to studio Noodlecake, odpowiedzialne chociażby za popularne Alto’s Adventure ma coś dla was. Ich najnowsza produkcja nazywa się Farm Punks, a w niej główne skrzypce grają… owoce.

Farm Punks to przede wszystkim bardzo rozbudowany endless runner. O tym w sumie łatwo zapomnieć patrząc na zrzuty ekranu z tej produkcji. Twórcy tego typu gier przyzwyczaili nas do ich konkretnego wyglądu. Nie chodzi tu przy tym o samą krzykliwą, cukierkową kreskę, która zazwyczaj do takich produkcji trafia. Zauważyliście, że nawet schemat poruszania się po grach w stylu Subway Sufers czy Minion Rush jest zawsze taki sam?

Farm Punks

Farm Punks na pierwszy rzut oka wygląda bardziej jak mobilna, bardzo uproszczona strategia, polegająca na zbudowaniu miasta, farmy czy czegokolwiek w ten deseń. Pod tą otoczką kryje się dość typowy endless runner, tyle że z raczej niecodziennymi bohaterami i bardziej niż zwykle rozbudowaną mechaniką.

Zamysł jest taki: im dłużej owoc się toczy, tym większą cenę osiąga na rynku. Ich turlanie we wszelkiego rodzaju sceneriach jest właśnie zadaniem gracza. Jako że mamy do czynienia z niekończącym się biegiem, który – notabene – potrafi się dość szybko skończyć, to należy przygotować się na dziesiątki przeszkód, bonusów do zebrania po drodze czy przeciwników.

Główne trudności są w Farm Punks dwie. Ta związana stricte z rozgrywką jest taka, że każdy owoc ma swoją skończoną żywotność. Wpadając na przeszkody, w tym losowo generującą się scenerię sprawia, że ilość punktów życia szybko spada.

Farm Punks

Trudność bardziej powiązana z mechaniką to utrudnienie w sterowaniu główną postacią. Twórcy endless runnerów przyzwyczaili nas do prostego założenia: maksymalnie trzy pasy ruchu, po których przemieszcza się przesunięciem palca. W Farm Punks można poruszać się po całej planszy. To oczywiście dużo większy wysiłek, który wymaga niezłej koordynacji.

Cała gra wypada całkiem przyjemnie.

Farm Punks to na pewno nie jest rozwijająca produkcja z najwyższej półki. Umówmy się: toczenie owoców po pagórkach nie może być rozrywką wysoce intelektualną… Gra ta jednak całkiem wciąga i powinna dobrze sprawdzić się na chwilę przerwy – zwłaszcza takiej, gdy chce się odpocząć od myślenia. Uwaga, Farm Punks nadal jest w fazie testowej. Mogą się więc zdarzyć problemy ze stabilnością tej produkcji.

Do
góry