Fishing Paradiso — Ta rozpikselowana bezludna wyspa ma w sobie „to coś”!

0

Są takie gry, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak setki konkurentów z Google Play i App Store. Wystarczy jednak kilka minut i okazuje się, że atmosfera, klimat, poczucie humoru i historia wokół której budowana jest fabuła mają w sobie „to coś”. Fishing Paradiso to dokładnie taki tytuł. Niby prosta rozpikselowana zręcznościówka, ale z pewnością warto ją sprawdzić.

W grze wita nas komunikat informujący o tym, że najlepszych wrażeń dostarczy nam zabawa w słuchawkach. Na początku nieco się zdziwiłem. To w końcu rozpikselowana zręcznościówka, a nie platforma oferująca kojące dźwięki natury. A jednak. Okazało się, że szum fal i muzyka jaką oferuje ten tytuł naprawdę dobrze nastrajają i faktycznie warto skorzystać z słuchawek.

Do gry wprowadza nas krótka animacja utrzymana oczywiście w rozpikselowanym stylu. Nasza bohaterka budzi się ze snu w nietypowej przestrzeni. Otacza ją coś na kształt galaktyki gwiazd, która… mówi. Okazuje się, że nasza postać umarła i trafiła do nieba. Wygląda jednak na to, że nie jest to nasz koniec. Chwilę później, nasza bohaterka budzi się na bezludnej wyspie. I to właśnie tutaj rozpoczniemy nasze nowe życie „po śmierci”. Sami przyznacie, że nie jest to typowa fabuła kolorowej rozpikselowanej gry mobilnej.

Mamy tu do czynienia z prostą grą ekonomiczną połączoną z elementami zręcznościówki. Naszym zadaniem będzie przede wszystkim łowienie ryb, które zapewnią nam przetrwanie na wyspie. Gracz odkrywa nowe gatunki morskich zwierząt, ulepsza swoje wędki, odkrywa nowe lądy i poznaje kolejnych bohaterów, którzy prowadzą nas przez tą niecodzienną historię.

Wędkowanie, czyli ten element gry w którym będziemy musieli wykazać się zręcznością, polega na umiejętnym wycelowaniu spławikiem w odpowiednie miejsce na wodzie. Najpierw wybieramy kierunek za pomocą przycisków kierunkowych, a następnie zarzucamy wędkę dbając o to, żeby pasek mocy znalazł się na odpowiednim poziomie. Gdy ryba złapie się na haczyk, na planszy pojawi się symbol wykrzyknika. Wtedy możemy szybko zwinąć żyłkę. Każdy dzień na wyspie to określone zadania. Najczęściej chodzi po prostu o złowienie określonej liczby ryb o wskazanym gatunku. Z pomocą przychodzą power-upy, które wymagają oglądania reklam, ale przyspieszają wykonywanie postawionych przed nami zadań.

Mimo prostej mechaniki całej zabawy, mamy tu do czynienia z klimatem przygodówki „point and click”. Wraz z rozwojem gry pojawiają się nowi bohaterowie, a wątek fabularny związany z naszą wizytą na wyspie cały czas się rozwija. Nie zabrakło też sporej dawki poczucia humoru, którego nie brakuje naszym przewodnikom po rozpikselowanej krainie. Jeśli lubicie proste klimatyczne gry w których nie brakuje miejsca na ciekawą historię – warto sprawdzić ten tytuł.

Do
góry