FIST OF THE NORTH STAR — Fani japońskich erpegów będą zachwyceni

0

Hokuto no Ken, czyli Fist of the North Star to kultowa seria anime, która zdobyła sławę również dzięki grom, które ukazywały się na różnych platformach od lat 80. W lipcu pisaliśmy o tym, że powstaje nowa produkcja sygnowana tą właśnie marką. Fist of the North Star: Legends ReVIVE trafiło w końcu na smartfony dlatego dziś mamy dla was pierwsze wrażenia z rozgrywki jaką oferuje ten tytuł.

W grze wita nas komunikat o tym, że jest ona dostępna za darmo, ale nie brakuje tu mikropłatności, które pozwalają wykupić pewne dodatki. Z tego względu nie zapomniano też o ostrzeżeniu dotyczącym dzieci grających w Fist of the North Star: Legends ReVIVE. Niby mała rzecz, ale wydaje mi się, że twórcy gier powinni zawsze informować o mikropłatnościach.

Gra samodzielnie dopasowuje parametry wyświetlania obrazu do możliwości naszego urządzenia. Okazuje się, że tytuł jest dość wymagający. Testowałem grę na HTC U11 i jakość grafiki została automatycznie ustawiona na 1 w pięciostopniowej skali. Wydawało mi się, że trójwymiarowa oprawa Fist of the North Star nie jest aż tak obciążająca. Okazało się jednak, że tytuł faktycznie traci na płynności, gdy manualnie zmieniłem jakość obrazu w ustawieniach.

Przed rozpoczęciem rozgrywki czeka nas jeszcze pobieranie niemal 1 GB dodatkowych danych. Oczekiwanie ułatwią nam animacje, które wprowadzą nas do świata Fist of the North Star. Gdy pasek pobierania plików dobije do 100% niemal natychmiast rozpocznie się samouczek z którego dowiemy się jak sterować naszym wojownikiem.

Fist of the North Star: Legends ReVIVE to tytuł, który z pewnością przypadnie do gustu fanom tego uniwersum. Grę cały czas przerywają nam krótkie wstawki filmowe w których rozwija się wątek fabularny. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę mamy tu do czynienia z turowym RPG, które bazuje na walkach z przeciwnikami. Wyposażamy wojownika, rozdzielamy punkty doświadczenia i bierzemy udział w kolejnych pojedynkach. Walką towarzyszą widowiskowe animacje, ale nie ma tu miejsca na dynamiczne klikanie. Wskazujemy przeciwnika, wybieramy atak i czekamy na kolejną turę. Gra oferuje nawet tryb „autoplay”, gdzie wszystko dzieje się samo.

Wydaje mi się, że nowa gra od Segi spodoba się fanom japońskich erpegów i całego uniwersum Fist of the North Star. Osoby, które nie przepadają za takim klimatem raczej nie mają tu czego szukać. To tytuł dedykowany do określonej grupy odbiorców, która na pewno będzie zadowolona z tej produkcji.

Do
góry