Flipagram — pokazy slajdów w sam raz na Instagram, ale nie tylko

5

flipagram

Od kiedy na Instagramie oprócz wszędobylskich kwadratowych fotografii zaczęło pojawiać się również ich młodsze rodzeństwo — materiały wideo — twórcy dwoją się i troją, by dostarczyć odpowiednich narzędzi do przygotowania takowych. O ile w przypadku statycznych fotografii możemy wybierać i przebierać jak nam się żywnie podoba, o tyle nieco gorzej wygląda to przy filmach. Flipagram to jedna z cegiełek, która ma pomóc nieco ten stan poprawić i sprowokować nas do tworzenia czegoś w rodzaju pokazów slajdów. Tylko czy komukolwiek takie rozwiązanie faktycznie jest potrzebne?

Program zestaw dodawanych przez nas zdjęć automatycznie zamieni w materiał wideo. Wystarczy zatem zdecydować się na odpowiedni wybór fotografii (te możemy importować zarówno z galerii zgromadzonych w pamięci urządzenia jak i, po zalogowaniu się, z naszego konta w serwisie Instagram). Następnie przechodzimy już do edycji i dopieszczania naszego dzieła. Za pomocą suwaka wybieramy jak długo ma wyświetlać się każda z fotografii, wybieramy także tytuł i czcionkę dla niego, oraz znak wodny widoczny przy dolnej prawej krawędzi ekranu. Standardowo jest to @flipagram, by to zmienić lub całkowicie usunąć, przyjdzie nam odblokować tę funkcję — wyceniona została ona na niewiele ponad trzy złote i tak naprawdę, to jedyny wydatek jaki może nas czekać w związku z użytkowaniem programu. Wisienką na torcie jest zaserwowanie naszemu projektowi odpowiedniego podkładu muzycznego — ten możemy zaimportować zarówno ze zbiorów na smartfonie/tablecie, jak i któregoś z używanych serwisów do trzymania plików w chmurze.

flip

I to byłoby na tyle. Po zatwierdzeniu wszystkich opcji materiał automatycznie zostaje skompilowany i zapisany w bibliotece naszego urządzenia. Takie wideo za pomocą kilku kliknięć możemy bezproblemowo zamieścić nie tylko na wspomnianym Instagramie, ale także w innych popularnych serwisach do dzielenia się materiałami wideo. Pytanie tylko, czy tak proste materiały będą zadowalające?

Wszystkie trwać one będą co najmniej kilka sekund. W przypadku importu zdjęć które nie są jeszcze kwadratami, możemy zapomnieć o jakimkolwiek ich wykadrowaniu z poziomu programu. No i może się czepiam oraz narzekam, ale zamiast czterech fotografii w takiej formie, zdecydowanie lepiej prezentują się po prostu kolaże, które nie są żadną nowością wśród użytkowników Instagramu.

Aplikacja jest na tyle prosta w obsłudze, że nikt nie powinien mieć z nią żadnych problemów. Działa, choć w mojej opinii efekt końcowy nie powala na kolana. Flipagram dostępny jest za darmo na platformie Google Play.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry