Czy nowych słówek łatwiej się nauczyć z pomocą gifów? Według twórców Flipword – tak

0

flipword

Podobno dużo łatwiej zapamiętuje się konkretne pojęcia, jeśli ich opis jest opatrzony obrazkiem. W takim razie, jako że gify to dziesiątki animowanych kadrów, to czy nauka z ich wykorzystaniem będzie efektywniejsza? Twórcy aplikacji Flipword – Mnemonic Vocabulary twierdzą, że tak.

Flipword nie jest programem, który ma służyć do samodzielnego tworzenia fiszek. W tej aplikacji są one już gotowe. Haczyk polega na tym, że dotyczą one tylko jednej tematyki: rozwoju zasobu słownictwa w języku angielskim. Jego znajomość będzie do obsługi Flipword konieczna, bo wszystkie opisy nowych słówek napisane są w oryginale.

flipword

Poruszanie się po fiszkach jest tu niezwykle intuicyjne, a już w szczególności dla tych, którym zdarzyło się korzystać z Tindera. Jeśli zna się podaną definicję, należy przesunąć palcem w prawo, w przeciwnym przypadku – w lewo. Wybrane przez siebie pojęcia można też we Flipword zapisywać do oddzielnej zakładki, która może pomieścić do 750 słówek. Aby to zrobić, wystarczy stuknąć w prawy górny róg ekranu.

Definicje, których naukę proponuje Flipword, są na bardzo różnym poziomie trudności. Z niektórymi z podanych tu słów można spotkać się na co dzień, odpowiednia okazja na wykorzystanie innych, tymczasem, może nigdy nie nadejść. Ich powtarzanie to jednak wciąż dość przyjemny sposób na poszerzanie swojego angielskiego słownictwa, który nie wymaga szukania odpowiednich kursów gdzieś w otchłani Memrise.

Główną gwiazdą są tu mimo wszystko gify.

Według mnie jest to czysta ekstrawagancja, która absolutnie nic nie zmienia w podejściu do słówek. Chociaż w teorii użyte do zobrazowania definicji gify mają być z nimi w ścisły sposób związane, w praktyce często wygląda to tak, jakby ktoś wrzucił słowo-klucz w wyszukiwarkę na Giphy i bez zastanowienia dodał pierwszy z brzegu wynik. Mnie to we Flipword niesamowicie dekoncentrowało, a przecież efekt miał być odwrotny. Być może jednak aplikacja ta jest skierowana tylko dla osób całkowicie zakochanych w ruchomych obrazkach.

flipword

Nie da się za to ukryć, że wykorzystanie gifów zawsze jest jakimś wyróżnikiem spośród tysięcy aplikacji tego samego przeznaczenia. We Flipword ich użycie niby jest wytłumaczone wspomnianą już teorią zapamiętywania treści, ale obecne tu gify po prostu nie zawsze pasują. Można mimo wszystko ten program wypróbować bez żadnych konsekwencji, bo dostępny jest za darmo.

Do
góry