FlowerBook: mobilny pomocnik w ogrodzie

0

unnamed3Wiosna to najprzyjemniejsza, według mojej opinii, pora roku. Po długiej, zimnej i nijakiej zimie można w końcu odetchnąć świeżym powietrzem (chyba że należycie do nieszczęśliwej grupy alergików) i nałapać się słońca. Wiosną wybucha na zielono cała flora i wszędzie można spotkać małe urocze główki patrzące na nas kolorowymi oczkami. Jeśli się nie domyślacie, to zdradzę, że mowa o kwiatach. O nich mowa, bo dziś znalazłam w sklepie z aplikacjami mój nowy spacerowy towarzysz: mobilny leksykon kwiatów.

Po pierwszym uruchomieniu FlowerBook musimy się zarejestrować, by móc korzystać z serwisu bez przeszkód. Zatem tworzymy swój profil: podajemy e-mail i ustawiamy znane tylko nam hasło, na koniec wybieramy zawód (spośród takich profesji jak kwiaciarz, hurtownik, freelancer, student, hodowca czy sadownik) i kraj, z jakiego pochodzimy. Kiedy ten etap będzie za nami, przechodzimy od razu na stronę główną aplikacji będącą również jej menu. Tu niestety czekała mnie przykra niespodzianka, gdyż nie wszystkie zakładki są dostępne; ta sytuacja zmieni się, gdy uaktualnicie roczną subskrypcję, która kosztować was będzie niespełna 19 złotych za dwanaście miesięcy.

Bez nazwyZajmijmy się jednak tym, co aplikacja proponuje niesubskrybentom. Ci mają możliwość korzystania z wyszukiwarki kwiatów oraz zapisywania nowych i ulubionych pozycji. Co najważniejsze, leksykon dostępny jest także w wersji bezpłatnej. Jednak uwaga: nazwy roślin podawane są w języku… łacińskim. Próżno więc szukać laikom polskich imion ogrodowych ozdobników. Pocieszę was, że sporo używanych na co dzień nazw brzmi podobnie po łacinie, jest więc szansa, że kombinując z głoskami uda wam się trafić. Każdy kwiat opatrzony jest zdjęciem oraz informacjami: z jakiego kraju pochodzi i w jakim okresie roku kwitnie (widnieje też potoczna nazwa, jednak jeśli nie znacie biegle języka angielskiego, zapewne w niczym wam nie pomoże…). Gdy zdecydujecie się na subskrypcję, będziecie mogli znaleźć rośliny po kolorach lub zgodnie z okresem dostępności.

Bez nazwy2FlowerBook to ładna, minimalistyczna aplikacja dla fascynatów florystyki. Wysoki poziom zaawansowania w temacie jest przy korzystaniu z niej niezbędny; wszak nie bez powodu została stworzona dla howodców, sadowników i kwiaciarzy. Jak wspomniałam wyżej, interfejs jest niesamowicie czytelny, a sam program to wyłącznie kilka funkcji, których na pewno będziemy używać. Co innego baza kwiatów, w której alfabetycznie poukładane są chyba wszystkie znane gatunki. Jeśli pasjonujecie się uprawą ogrodu, ta aplikacja zdecydowanie spełni wasze oczekiwania.

Program dostępny jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry