Fortune City — Śledź swoje rzeczywiste wydatki i rozwijaj wirtualne miasto

0

Grywalizacja nie jedno ma imię. Mechanizmy znane z gier komputerowych nierzadko mogą  uprzyjemnić nam wiele działań, które na pierwszy rzut oka, nie mają nic wspólnego z rozrywką. Jakiś czas temu pisałem o aplikacji Habitica, gdzie pod postacią prostego RPG mogliśmy zdobywać punkty za realizowanie postanowień w naszym prawdziwym życiu. Tym razem, trafiłem na nieco inne połączenie mechanizmów z gier i aplikacji użytkowej. Za pomocą Fortune City będziemy mogli rozbudowywać wirtualne miasto i jednocześnie oszczędzać pieniądze i kontrolować wydatki w prawdziwym świecie.

W grze wita nas Cashy, który jest naszym finansowym doradcą. W udziale przypada nam rola burmistrza wirtualnego miasteczka a więc obecność asystenta jest tu całkowicie na miejscu. Nie jest to w końcu zwykły, wirtualny notes do zapisywania wydatków! Miasteczko to wielka odpowiedzialność i głupio byłoby puścić je z torbami z powodu nieodpowiedzialnych wydatków… No ale bez żartów, przejdźmy do tego w jaki sposób kontrola naszych finansów przekłada się na grę.

Zaczynamy od krótkiego poradnika pokazującego jak wygląda mechanika całej zabawy. Za każdym razem kiedy kupujemy coś w prawdziwym życiu i wprowadzamy wartość wydatków do aplikacji, w wirtualnym mieście pojawiają się nowe nieruchomości. Robiąc wydatki z tej samej kategorii, możemy stworzyć kilka takich samych budynków. Te, można później połączyć w nowe placówki, które przynoszą wyższe dochody. Trzeba bowiem pamiętać, że w grze mamy podział na wydatki z prawdziwego świata oraz monety, które zarabiają dla nas wirtualne budynki. Są to m.in.: kawiarnie, restauracje, sklepy itd. Każdego dnia istnieje limit budynków jakie możemy postawić. We wszystkich lokalizacjach musimy zatrudnić pracowników. Wystarczy tylko zaproponować pracę odwiedzającym nasze miasto postaciom, które powoli przechadzają się uliczkami. Zatrudnienie wymaga jednak opłat w postaci diamentów. Te łączą się niejako z mikropłatnościami bo ich zapas szybko się wyczerpuje i jeśli nie będziemy cierpliwi, jedynym sposobem na ich zdobycie jest wykupienie ich za prawdziwe pieniądze.

Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do Fortune City. Z jednej strony, gra wykonana jest bardzo ładnie i przypomina nieco uproszczoną i zminiaturyzowaną wersję SimCity. Niestety, z drugiej strony, nie do końca rozumiem wprowadzone tutaj elementy grywalizacji. Zamiast do oszczędzania, gra zachęca nas do wydawania pieniędzy. W końcu nowe budynki pojawiają się w większości przypadków tylko wtedy gdy zapiszemy na co wydaliśmy prawdziwe pieniądze. Nie ma tu więc miejsca na aspekt edukacyjny a grywalizacja nie niesie za sobą nic co mogłoby pozytywnie wpłynąć na nawyk oszczędzania. Jest to jednak dość ciekawy pomysł na rozgrywkę i mam nadzieję, że Fortune City przetrze szlaki na tym polu, zachęcając innych twórców aplikacji do łączenia wirtualnego świata z tym prawdziwym.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry