FREE NOW z ambicjami na lidera rynku aplikacji do przejazdów taksówkami

0

free now

W lipcu 2019 r. mytaxi zniknęło z polskich dróg. Popularna platforma do zamawiania przejazdów taksówkami zyskała nową nazwę. Wraz z rozpoczęciem wakacji logo FREE NOW zaczęło pojawiać się na samochodach, w aplikacji i kampaniach marketingowych. Nowa kolorystyka, nowe rozwiązania i jeszcze lepsze usługi. FREE NOW chce być liderem rynku, jednak dostrzega problemy z tym związane.

Odświeżenie marki i wprowadzenie między innymi usługi Lite, dzięki której klient pozna cenę za przejazd z góry, spowodowało, że z FREE NOW zaczęło korzystać coraz więcej użytkowników. A to oznacza wzrost zamówień. Firma informuje, że w porównaniu z ubiegłym rokiem, zaobserwowano wzrost o 140% w porównaniu do poprzedniego roku. A to wiąże się z pewnymi problemami. Jednym z najważniejszych jest często brak dostępnych kierowców, także takich, którzy zainteresowani są przejazdami Lite. Od lipca do końca września FREE NOW zatrudniło blisko 900 nowych kierowców w całej Polsce — pomocne okazały się systemy poleceń i bonusów, a także tak zwana Akademii taxi pomagająca zainteresowanym zdobyć odpowiednią licencję. W chwili obecnej FREE NOW może pochwalić się 6000 kierowców — jednak wciąż to za mało by sprostać wszystkim oczekiwaniom.

Rekrutacja kierowców była i nadal jest naszym celem numer jeden. Jesteśmy platformą, która funkcjonuje w licencjonowanej branży taxi od początków istnienia, dlatego dla kierowców chcących uzyskać licencję taxi według nowych wymogów jesteśmy rzetelnym, doświadczonym i zaufanym partnerem, który jednocześnie oferuje nowoczesne rozwiązania znane im z innych aplikacji.

— mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający FREE NOW w Polsce

free now

FREE NOW szykuje się też na zmiany w prawie dotyczącym przejazdów taksówkami. To między innymi łatwiejsze zdobycie licencji. Firma przygląda się także pracom Ministerstwa Cyfryzacji dotyczącym tak zwanego wirtualnego taksometru — aplikacji mobilnej pozwalającej na naliczanie opłat za kurs, co pozwoli zrezygnować z tradycyjnego taksometru.

Jesteśmy przekonani, że właściwe regulacje sprawią, że korzystanie z usług ride-hailingowych i płacenie za nie staną się bardziej przejrzyste. Rekomendujemy jednak, by podział na strefy i taryfy nie obejmował naliczania opłat za pomocą wirtualnego taksometru. Obecny podział jest dla pasażerów niezrozumiały i nie jest elastyczny względem popytu, a jego dalsze stosowanie w odniesieniu do aplikacji mobilnych mijałoby się z celem. W oficjalnym stanowisku wyraziliśmy również prośbę o doprecyzowanie sekcji rozporządzenia poświęconej gromadzeniu danych. Jeśli za pierwotnym pomysłem projektodawcy stoi zapewnienie organom kontrolnym dostępu do danych przewozowych w czasie rzeczywistym, to budzi obawy możliwość zapewnienia bezpieczeństwa tych danych. Przesyłanie takich zestawów danych w czasie rzeczywistym sprawia, że stają się one stosunkowo łatwe do przechwycenia przez nieuprawnione podmioty.

— dodaje Krzysztof Urban

Źródło: informacje prasowe

Do
góry