Freeletics — Mobilny trener personalny i duża fitnessowa społeczność

3

Zrzut ekranu 2015-08-07 o 17.32.15

Twórcy Freeletics obiecują, że z ich aplikacją, będziemy zdrowsi i zmotywowani do pracy nad własnym ciałem, jak nigdy przedtem. Społeczność liczy 5 milionów sportowców, którzy dopingują się nawzajem do pokonywania własnych słabości i wzajemnej rywalizacji. Aplikacja ma być czymś w rodzaju personalnego trenera, który wprowadzi nas w zupełnie nowy styl życia. Przekonajmy się, na ile slogany z pokazu slajdów, który pojawia się na ekranie po uruchomieniu aplikacji, przekładają się na prawdziwą funkcjonalność programu.

Zaczynamy od udzielenia odpowiedzi na kilka krótkich pytań. Pierwsze z nich, dotyczy naszej płci. Kolejny krok to informacja o tym jak bardzo aktywny tryb życia prowadzimy. Twórcy aplikacji słusznie stwierdzają, że nie liczy się to gdzie zaczynasz, ale to jaki stawiasz przed sobą cel. Mimo to, ćwiczenia, należy dopasować do swoich możliwości. Następne pytanie dotyczy tego, co chcielibyśmy osiągnąć: polepszyć naszą siłę, być bardziej fit czy może zgubić zbędne kilogramy. Na koniec, wybieram sposób rejestracji: email lub logowanie za pomocą Facebooka. Warto zaznaczyć, że rozpoczynając naszą przygodę z Freeletics, wyrażamy zgodę na przesyłanie maili z najróżniejszymi informacjami dotyczącymi sportu i diety.

Zrzut ekranu 2015-08-07 o 17.36.05

Kiedy jesteśmy już zalogowani, aplikacja wybiera dla nas efektywny trening. Możemy go rozpocząć zaraz po przeczytaniu krótkiego tutorialu. Każdy zestaw ćwiczeń podzielono na rundy. Przed przystąpieniem do którejkolwiek z nich, użytkownik aplikacji otrzymuje dostęp do krótkich filmików, na których instruktor, w zwolnionym tempie, prezentuje prawidłowe wykonanie określonych ruchów. Dodatkowo, na ekranie pojawiają się również wskazówki. Kiedy już wiemy, jak należy wykonywać ćwiczenia, uruchamiamy wbudowany w aplikacji stoper i zaczynamy się ruszać.

W nagrodę za nasze ćwiczenia, otrzymujemy wirtualne odznaczenia w postaci gwiazdek a także punkty, które na koniec każdego treningu, zostają podliczone. Każdy zapis o naszej aktywności, możemy również uzupełnić o zdjęcie a także udostępnić w serwisie Facebook.

Same ćwiczenia to jednak nie wszystko. Aplikacja posiada również dział, który przypomina nieco Instagram. Możemy dodawać do znajomych, innych użytkowników programu i wymieniać się kolejnymi zdjęciami z treningów lub motywującymi fotografiami dietetycznego jedzenia. To oczywiście tylko moje propozycje, bazujące na tym, co zobaczyłem po kilku minutach korzystania z aplikacji. Stali użytkownicy aplikacji, na pewno znajdą ciekawsze zastosowania społecznościowej części Freetletics.

Zrzut ekranu 2015-08-07 o 17.35.57

Ostatnia funkcja aplikacji to trener personalny. Nie chodzi tu jednak o wideokonferencje z mistrzami fitness, choć byłby to całkiem niezły pomysł. Dział „coach”, to po prostu spersonalizowane zestawy ćwiczeń, które są dobierane do naszych indywidualnych potrzeb. Ta część aplikacji, jest niestety płatna. Jeśli jednak porównać ceny do tego, co musielibyśmy zapłacić za indywidualne treningi na sali gimnastycznej, usługa wcale nie jest droga. Jeśli zdecydujemy się na subskrypcję miesięczną, zapłacimy niespełna 13 złotych za rozpisanie tygodniowego treningu. Decydując się na roczny abonament, siedem dni ćwiczeń kosztować będzie niecałej 6,50zł.

Wydaje mi się, że Freetletics to społeczność w którą trzeba się zaangażować. Jeśli po prostu potrzebujecie aplikacji z zestawami ćwiczeń, w Google Play znajdziecie wiele ciekawych tytułów. Ten, sprawdzi się najlepiej wśród osób, które potrzebują motywacji z zewnątrz. Jeśli ktoś z was próbował skorzystać z płatnych treningów, dajcie znać w komentarzach, jak waszym zdaniem wypadły.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry