Frrole: Twitter jako gazeta? [iOS/Android]

0

frrole

Klientów Twittera na rynku jest pod dostatkiem, ale czegoś takiego jak Frrole sam jeszcze nie widziałem. Najbliżej mu do agregatora newsów, chociaż te bazują na social/interest graphach, natomiast aplikacja ta swoje źródła opiera w 100% na lokalizacji i, jak zapewniają autorzy powołując się na TheNextWeb, jest skuteczniejszy w dostarczaniu wieści od trendów w portalu. Czytamy to, o czym się mówi w naszej okolicy. Pod warunkiem, że mieszkamy w jednym z obsługiwanych obecnie 55 miast.

frr01frr02frr03

Niestety żadnej rodzimej miejscowości tam nie uświadczymy. Lista zdominowana jest przez Stany Zjednoczone, oprócz nich załapało się jeszcze Zjednoczone Królestwo, Indie, Kanada oraz Australia. Oczywiście oprócz miast, możemy wybrać również wieści dotyczące tychże państw, a nawet z całego świata — wówczas wyświetla nam się lista wpisów: nagłówek, kilka pierwszych słów oraz odnośnik do pełnej wersji. Nie zabrakło również danych osoby która udostępniła dany artykuł oraz przycisków pozwalających szybko podzielić się wpisem na Facebooku lub właśnie Twitterze. Jeżeli najpopularniejsze tematy nie są tym co najbardziej do nas trafia, zawsze możemy kliknąć w odnośnik będący jednocześnie nazwą kategorii tuż nad wpisami i wybrać tematy, które nas interesują — tam od technologii, przez biznes, sport, rozrywkę, po wydarzenia i specjalne oferty cenowe, na na ofertach pracy kończąc.

Pomysł, zaiste, ciekawy. Niestety jednak w przypadku Polski (póki co) zupełnie nie funkcjonalny — może kiedy Twitter nabierze trochę mocy podobne opcje będą miały sens. Póki co traktuję Frrole jedynie w kategorii ciekawostek, ale to też niezły przykład tego, jak wielkie znaczenie ma ten serwis mikroblogowy w niektórych krajach. Program można pobrać za darmo na platformie Google Play oraz w AppStorze.

4+qrcode (8)  Google Play

Do
góry