Gdzie są moje rzeczy? — Przetestuj swoją spostrzegawczość

0

Zrzut ekranu 2014-09-28 o 23.38.20

Pamiętacie segregatory z magazynem „Gzie Jest Wally?” które w latach 90 były niemal tak samo popularne co Świat Wiedzy? Dziś, przy okazji gry „Gdzie są moje rzeczy?” przypomniałem sobie sympatycznego bohatera w czapce z pomponem. Nawet jeśli nie znacie Wallyego, polecam wam przetestować swoją spostrzegawczość. Mimo przeciętnej oprawy graficznej, gierka naprawdę wciąga.

Zrzut ekranu 2014-09-28 o 23.37.59

Twórcy gry, z nieznanych mi powodów postanowili wprowadzić do tytułu coś na kształt fabuły. Nie wiem czy gierka naprawdę jej potrzebuje bo to dość logiczne, że mając bałagan w pokoju będziemy szukać przedmiotów ale najwidoczniej bonusowa historia miała urozmaicić zabawę. I tak oto nasz bohater budzi się z pięknego snu o wybrance swojego serca żeby brutalnie skonfrontować się z rzeczywistością i liżącym jego twarz psem. Niestety nie pamięta on co działo się poprzedniej nocy i dlaczego w pokoju jest bałagan. I właśnie tu zaczynają się nasze poszukiwania poszczególnych przedmiotów. Zaskoczeni? Ja również nie do końca rozumiem co ma jedno do drugiego ale cóż… tak jak pisałem: być może lepsza taka fabuła niż żadna. Przejdźmy jednak do samej rozgrywki.

Zrzut ekranu 2014-09-28 o 23.38.05

Na planszy pojawiać się będą różne pomieszczenia. We wszystkich panuje taki sam bałagan a naszym zadaniem będzie odnajdywanie na rysunku przedmiotów, które wypisane są u góry ekranu. Skarpetki, piłki, instrumenty, książki. Jest tego naprawdę dużo i tylko od naszej spostrzegawczości zależeć będzie czy będziemy mogli przejść do kolejnego pokoju. Na każdym poziomie mamy do znalezienia inną liczbę obiektów oraz różny czas na wykonanie zadania. Kiedy znajdziemy określony przedmiot, klikamy go, co odhacza go na naszej liście i przybliża nas do zwycięstwa.

Zrzut ekranu 2014-09-28 o 23.38.13

Tytuł nie jest może szczególnie atrakcyjny jeśli chodzi o jego oprawę graficzną, ale sama mechanika zabawy może się podobać i niezależnie od tego jak wyglądają poszczególne poziomy i tak dostarcza nam dobrej zabawy. Osobiście, wolałbym chyba bardziej komiksowy klimat tego typu rozrywki. Mimo wszystko, fani popularnych w latach 90 czasopism i kreskówek pt. ‚Gdzie Jest Wally?” na pewno będą zadowoleni, mogąc przypomnieć sobie zabawę w chowanego, która towarzyszyła nam w dzieciństwie.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry