Gear Jack Black Hole — Trochę runnera, trochę platformówki

0

Zrzut ekranu 2014-08-29 o 10.09.08

Są tygodnie, że przez mój smartfon przewijają się praktycznie same runnery. To w końcu jeden z popularniejszych gatunków gier stworzonych na urządzenia mobilne. Dziwnym trafem, ostatnio nie udało mi się trafić na żaden ciekawy tytuł polegający na niekończącym się biegu w prawo. Kiedy pobieżnie przejrzałem screeny na stronie Gear Jack Black Hole w serwisie Google Play byłem pewny, że ściągam platformówkę. Okazało się jednak, że grze bliżej jest jednak do runnera. A ponieważ dawno nie pisałem o tytułach tego typu, z tym większą przyjemnością postanowiłem przyjrzeć się grze z bliska.

Zrzut ekranu 2014-08-29 o 10.07.01

Trudno powiedzieć, kim tak naprawdę jest Jack. Niby to robot, jednak w każdej planszy pojawia się on w zupełnie innym kostiumie. Czasami jest to ninja, czasami samuraj. Jack utknął w czarnej dziurze i próbuje się z niej wydostać. Nie do końca wiem, jak ma się to do lokacji, które bohater odwiedza, takich jak Japonia, Wulkan czy Pustynia. Kto by się jednak przejmował fabułą w przypadku runnera. Tu liczą się wyniki.

Zrzut ekranu 2014-08-29 o 10.07.09

Oprócz biegu, nasz bohater potrafi również skakać, zwijać się w kulkę lub zwalniać. Każda z tych umiejętności przyda się nam przy różnych rodzajach przeszkód, jakie spotkamy na swojej drodze. Jak na tytuł tego typu, muszę przyznać, że gra jest dość trudna. Tu z pomocą przychodzą mikropłatności. Najtańszy pakiet wirtualnych monet kosztuje około 3 złotych. Kolejny już 15. Za wykupione żetony możemy kontynuować rozgrywkę od miejsca, w którym zginęliśmy. To jednak nie koniec. Gierka umożliwia zakup nowych strojów oraz animacji prezentujących aktualny humor naszego robota.

Zrzut ekranu 2014-08-29 o 10.07.18

Mimo że sama gierka jest dość przeciętna, mocnym punktem rozgrywki jest udźwiękowienie, utrzymane w klimacie retro. Podsumowując, Gear Jack Black Hole to typowy runner, który nie wyróżnia się specjalnie z tłumu konkurentów, których możemy znaleźć w Google Play oraz App Store. Jeśli lubicie pozycje tego typu, spokojnie możecie dać grze szansę i za kilka dni po prostu zastąpić ją innym tytułem. Takich tytułów chyba nigdy nie zabraknie w mobilnych marketach.

Do
góry