GelaTennis — zręcznościówka niby znana, ale jednak nie [iOS/Android]

0

gelatennis

Przez chwilę musiałem się zastanowić, do czego mogę dzisiejszą produkcję porównać. No i wychodziłoby na to, że najbliżej jej do Arkanoida i jego klonów. Jednak przywodząc na myśl chociażby opisywaną przedwczoraj Anodię, szybko okazało się, że nawet tak powywracane pomysły jak tam niewiele mają wspólnego z GelaTennis. Co takiego wyróżnia grę, czego wcześniej jeszcze nie spotkałem? Plansza, na której ma miejsce cała ta zabawa.

gela01

Bowiem nie będzie to kolejna statyczna mapa i na tym polega cała jej inność. Tym razem cała rozgrywka ma miejsce w okręgu, którego ściany trzęsą się niczym galaretowata mazia. My zaś kontrolujemy piłeczkę, strącając nią przy okazji błękitne punkty i usiłując nabić jak największą ilość punktów na nasze konto. Jak? Odbijając ją właśnie od tych trzęsących się ścianek. Kiedy się do nich zbliża, dotykamy je palcem i gotowe — wpędzając je w ruch zapewniamy optymalną powierzchnię, od której nasza kula może się odbić. W samym sercu tego tajemniczego obiektu znajduje się kolorowe jądro, po potrąceniu którego często obdarowywani jesteśmy dodatkowymi kulami, o zmianie położenia na planszy nawet nie wspomnę.

gela0

Dość ciekawy to pomysł na grę, bo mimo że opiera się na podstawowych w tej gałęzi rozrywki zasadach (strąć je wszystkie, zdobądź jak największą ilość punktów), to znowu udało się wprowadzić jakiś element świeżości który odróżnia ją od dziesiątek innych klonów kultowego Breakout. Mimo że w kwestii audiowizualnej GelaTennis niespecjalnie się wyróżnia, to nie można o nim powiedzieć złego słowa. Płynne animacje, wysokiej jakości tekstury, a do tego kilka dźwięków na krzyż, które mają budować klimat. Twórcy darowali sobie wszelkie wstawki fabularne, ale może to i lepiej — zamiast tego mieli więcej czasu na dopracowanie rozgrywki, a w tej materii nie mam im nic do zarzucenia. Miłośników rywalizacji punktowej z pewnością ucieszy fakt, o integracji gry z naszym kontem Google+, gdzie możemy pochwalić się znajomym osiągnięciami z toczonych przez nas bojów.

gela03

Dzień po dniu na łamach AntyApps pojawiły się gry, które Arkanoidami są, ale i nie są. Obie świeże i oryginalne, wciągające i urzekające swoją prostotą. To tylko dowodzi, że cały potencjał rynku jeszcze nie został wyczerpany, szkoda tylko, że takie produkcje giną w oceanie kolejnych klonów Angry Birds, które liczą, że powtórzą sukces hitu Rovio. Dlatego mam nadzieję, że tych kilka ciepłych słów na temat GelaTennis zachęci Was, by dać szansę produkcji. Miłośnicy solidnie skrojonych zręcznościówek powinni być zachwyceni, tym bardziej, że grę można pobrać za darmo w Google Play.

czworkaqrcode (3)  Google Play

Do
góry