Gem Fighter — prawie jak… pewna gra od Capcom [iOS]

0

gem fighters

Popularne serie mają to do siebie, że na autorzy i dystrybutorzy na fali ich sukcesów próbują wycisnąć jak najwięcej dolarów z zakochanych klientów. Tak sprawa miała się ze Street Fighterem, który swego czasu dostał spin-off zatytułowany Super Puzzle Fighter 2 Turbo — było to nic innego, jak układanie klocków. Nie tych znanych z Tetrisa, a kolorowych bloków, które mogliśmy, a wręcz musieliśmy, zbijać specjalnymi kryształkami co jakiś czas pojawiającymi się na planszy — z każdą redukcją ubywa również życie naszego konkurenta. Produkcja nigdy nie okazała się hitem na miarę bijatyki która podbiła serca mas, ale zawsze miała swoje wierne grono fanów, o którym pomyśleli twórcy Gem Fighter.

Zasady zabawy są identyczne, a co gorsze — nie tylko one. Twórcy ani przez chwilę nie próbują ukrywać swoich „fascynacji” hitem Capcomu — o postaciach nie można powiedzieć że są „inspirowane” Ryu, Chun-Li czy Guilem. Wyglądają bowiem identycznie, choć skryci są w kresce innego artysty. Zasady zabawy — jak już wspominałem, również niewiele się różnią. No, poza tym, że w Gem Fighterze nie zabrakło całego zestawu dóbr, które można nabyć w ramach mikrotransakcji. Nieskończone życia, dublowanie zdobytych żetonów, zestawy bohaterów oraz wspomagacze, które wybieramy przed każdą rundą. Tych jest sporo i płacimy za nie zdobywanymi monetkami, choć jak dla mnie trochę niszczą samą zabawę. Nie zabrakło wśród nich rzeczy takich jak większe prawdopodobieństwo że dostaniemy klocki redukujące, zwiększanie czasu gorączki czy wyrządzanie rywalowi większych szkód.

gem

Sterowanie zostało rozwiązane identycznie jak w przypadku większości tytułów tetrisopodobnych. Za pomocą gestów przesunięcia palca po ekranie — zmieniamy pozycję klocków. Klikając w panel dotykowy — obracamy je, zaś ściągając na dół — przyspieszamy proces zrzucania. W grze dostępne są trzy tryby zabawy: tournament — oferujący ponad 100 wyzwań turniej, podczas którego będziemy musieli stawić również czoła dopakowanym bossom; classical — zabawa na punkty, dość casualowa, bez większych wyzwań, z dodatkową opcją rzucania wyzwań przyjaciołom oraz blitz — zabawa, w której staramy się zdobyć jak najwięcej punktów w określonym czasie.

Mam bardzo mieszane uczucia myśląc o Gem Fighter. Z jednej strony to zabawa, która wciąż daje mi dużo radości. Z drugiej — z pierwowzorem jestem za pan brat. Już pomijając fakt, że nie jest to żaden oryginalny pomysł, to ilość podkradzionych elementów — z designem bohaterów na czele — woła o pomstę do nieba. Kolejnym „ale” są mikrotransakcje — może to moja wina, jednak bez proponowanych dodatków dość trudno rozprawić się z rywalami w dalszych etapach. Gra dostępna jest w AppStorze w wersji uniwersalnej i zainteresowanym przyjdzie na nią wydać 1,99$.

trojka plusqrcode (4)  AppStore

Do
góry