Gentleman Ninja — Prosty runner z osobliwymi bohaterami

0

Niektóre pomysły na proste zręcznościówki, które każdego dnia mnożą się w Google Play i App Store, nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Czasami mam wrażenie, że łączenie niektórych popularnych motywów pod szyldem jednej gry to czysty dadaizm. Świetnym przykładem totalnie losowego miksu niech będzie właśnie Gentleman Ninja czyli tytuł na który udało mi się dzisiaj trafić. Połączenie brytyjskiego lorda wyposażonego w monokl i cylinder z japońskim wojownikiem to coś na co w życiu bym nie wpadł. W tym wypadku, połączenie to nie ma właściwie żadnego, fabularnego tła. To po prostu kolejny runner, gdzie wraz z rozwojem całej rozgrywki, odblokujemy jeszcze większą liczbę osobliwych bohaterów… 

Mamy tu do czynienia z prostą, aczkolwiek przyjemną dla oka oprawą graficzną w 3D. Każda runda to bieg przez ścieżkę, którą widzimy z góry. Na drodze pojawiają się przeciwnicy. W przeciwieństwie do większości gier tego typu, nie atakujemy wrogów przyciskami „lewo” i „prawo”. Zamaskowani przeciwnicy występują w dwóch rodzajach strojów: czerwonych i niebieskich. Na dole ekranu znajdują się przyciski odpowiadające tym kolorom. Jeśli przed nami znajduje się przeciwnik w niebieskim kostiumie, musimy wcisnąć niebieski guzik. Analogicznie postępujemy z czerwonymi wojownikami. Droga za nami szybko się wali, dlatego gracz musi szybko podejmować decyzje. Z każdą miniętą bramą, wszystko dzieje się coraz szybciej. Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek pomyłki. Jeśli zaatakujemy czerwonego wojownika poprzez wciśnięcie niebieskiego przycisku, nasz ninja będzie musiał zaczynać walkę od nowa.

Wraz z rozwojem gry i biciem kolejnych rekordów, mamy szansę na odblokowanie nowych postaci. Wśród nich znajdziemy: pirata, kowboja, kucharza, wikinga, kosmonautę, marynarza, policjanta czy hipstera. Miłym dodatkiem jest licznik wskazujący za ile rund na ekranie wyświetli się nam reklama. Nikt nie lubi filmowych przerywników w grach, jednak w przypadku darmowych tytułów jest to właściwie norma. Tutaj, wiemy przynajmniej kiedy możemy się ich spodziewać. Licznik wskazuje ile rozgrywek czeka nas jeszcze przed wyświetleniem kolejnego, krótkiego filmiku. Na ekranie głównym wyświetla się również informacja o tym ilu przeciwników zabiliśmy w poprzedniej rundzie oraz jaki był nasz najlepszy wynik.

Jeśli lubicie proste runnery, pozbawione wątków fabularnych czy szeregu power-upów, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. Niezobowiązująca rozgrywka pozwala odprężyć się na kilka minut jeśli akurat dopadła was nuda a Facebook i Instagram macie już opanowane do perfekcji…

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry