Gmail świętuje 15. urodziny i zapowiada funkcję, na którą czekaliśmy

1

Gmail to najpopularniejsza poczta e-mail na świecie. Szczerze? Aż trudno uwierzyć mi w to, że ma na swoim karku już półtorej dekady — przecież dopiero co startowała. Raczkowała, dostęp doń miało tylko grono użytkowników z zaproszeniami, a brzydka była niemiłosiernie. Wydaje się, że to było tak niedawno — a prawdą jest, że obecnie mało kto wyobraża sobie sieć bez poczty Gmail. Na szczęście Google nie spoczywa na laurach i nieustannie serwuje swojej usłudze kolejne pakiety nowości. Z okazji 15. rocznicy nareszcie doczekaliśmy się zapowiedzi związanych z planowaniem wysyłki! Lepiej późno, niż później, czy coś.

Zobacz też: Gmail na iPhone z ważną funkcją już dostępną dla wszystkich

Planowanie poczty w Gmailu: funkcja na którą czekaliśmy od lat

Planowanie wysyłki poczty na wybrany dzień i wskazaną przez nas godzinę nie jest czymś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Co bardziej zaawansowane programy pocztowe oferują takie funkcje od lat — i jeżeli na co dzień sięgacie po tego typu opcje, to macie już swoich faworytów i regularnie korzystacie z ich pomocy. W Gmailu dotychczas było to poza zasięgiem użytkowników — Gmailu, jako platformie pocztowej, bo oczywiście po dodaniu naszego konta do innych aplikacji, nie stanowiło to żadnego większego wyzwania. Nareszcie jednak trafi bezpośrednio do poczty Gmail, gdzie będzie można planować wysyłkę zarówno z poziomu strony WWW, jak i mobilnej aplikacji. Wszystko ograniczać się będzie do kilku stuknięć w ekran i ustalenia czasu, w którym wiadomość ma wyjść do odbiorcy.

Zobacz też: Odświeżony Gmail trafia na Androida oraz iOS. Co nowego?

Lepiej późno, niż później. Nie ma co ukrywać, że to jedna z tych opcji, których faktycznie w Gmailu brakowało. Wielokrotnie przyłapałem się na tym, że… po prostu głupio było mi słać wiadomości o chorej porze, albo w weekend — w obawie przed tym, że adresaci mają włączone powiadomienia i będą bombardowani pocztą o nieludzkiej porze. Sprawy nie ułatwia też kwestia różnic wynikających z przebywania w innych strefach czasowych.

Niestety — na tę chwilę nie poznaliśmy jeszcze konkretnego terminu, w którym możemy spodziewać się nowej funkcji. Mam jednak cichą nadzieję, że to kwestia najbliższych kilku dni (ewentualnie tygodni), a nie dłuuugie miesiące wyczekiwania…

Do
góry