Liga trenerów również w Pokemon GO!

0

Pokemony to jedna z moich ulubionych gier. Mam tu na myśli oczywiście serię, która pojawiała się na kolejnych konsolach Nintendo od czasów poczciwego Game Boya. Zbieraniu stworków nie towarzyszą już dziś może te same emocje co pod koniec lat 90, ale przez ostatnie 23 lata tytuł z pewnością nie stracił na grywalności. Jednym z najciekawszych elementów gier z serii Pokemon od zawsze były walki z innymi trenerami. W czasach Game Boya wymagały one posiadania specjalnego kabla, ale wraz z nowymi generacjami konsol, pojawiła się możliwość walk przez internet. W przypadku Pokemon GO na smartfony nikt niestety nie pomyślał o możliwości walki z dowolnym przeciwnikiem znajdującym się po drugiej stronie globu. Wiele wskazuje jednak na to, że sytuacja niedługo ulegnie zmianie. Mechanika walk z innymi trenerami wejdzie na zupełnie nowy poziom.

Osoby grające w Pokemon GO musiały czekać dwa lata na wprowadzenie do gry opcji wymieniania się stworkami, czyli jednego z najważniejszych elementów stojących za sukcesem oryginalnej serii. Również walki PvP pojawiły się tu stosunkowo późno i nie do końca spełniły oczekiwania graczy. Aby zmierzyć się z innym trenerem musimy fizycznie znaleźć się w pobliżu niego, lub zdobyć określoną liczbę punktów przyjaźni. Niantic zdecyodwał się jednak na wprowadzenie pewnych zmian. Za wszystkim stoi GO Battle League, czyli liga w której gracze będą mogli walczyć z trenerami z całego świata.

Niantic opracował nowy system łączenia ze sobą graczy, którzy chcą wziąć udział w walce z „żywym” przeciwnikiem. Nie wiemy jeszcze na podstawie jakich parametrów będą dobierani nasi oponenci, ale potwierdzono już informację o tym, że położenie geograficzne w żaden sposób nas nie ograniczy. Zwycięzcy walk będą klasyfikowani w specjalnych ligach, które mają wystartować już na początku 2020 roku.

Kolejne plotki mówią o tym, że dostęp do ligi zagwarantuje nam… chodzenie. O ile ma to sens w przypadku wykluwania jajek, nie do końca rozumiem jak ma to działać w kontekście walk. Jest jednak zdecydowanie za wcześnie, żeby krytykować rozwiązanie o którym wciąż tak na prawdę nic nie wiemy. Póki co warto rozejrzeć się za nowymi stworkami z 5 generacji Pokemonów, które właśnie trafiły do gry na smartfony. Stworki znane z rejonu Unova, takie jak Snivy, Tepig, Oshawott, Patrat, Lillipup, Purrloin, Pidove, Blitzle mogą być już w waszej okolicy, dlatego pomimo kiepskiej pogody, warto wyjść na spacer.

źródło: Android Police

Do
góry