Go Kane! — Kupuj, sprzedawaj, ratuj swoją porwaną dziewczynę!

0

Zrzut ekranu 2014-05-14 o 18.10.52

Ponieważ mieliśmy ostatnio małe zatargi z prawem (patrz tekst Grześka na AntyWeb), tym razem od razu zaznaczam, że redakcja AntyApps całkowicie odcina się od treści, z którymi wiąże się tytuł Go Kane! Jeśli jednak jesteście pełnoletni, macie chwilę wolnego czasu, który chcielibyście wypełnić solidną dawką czarnego humoru i chcecie sprawdzić jak to jest, kiedy czyjeś życie zależy od waszych decyzji, ostrożnie zasugeruję, że gierka jest dedykowana właśnie dla was…

„Skoro gra się ładuje, warto poinformować, że narkotyki rujnują życie, dlatego powiedz im stanowcze NIE”. Czytając te słowa jeszcze zanim tytuł się uruchomił, od razu odniosłem wrażenie, że twórcy nie do końca serio podchodzą do poważnych spraw związanych z pewnymi substancjami. Nie pomyliłem się i udowodniły to już pierwsze linie dialogowe, kiedy nasz główny bohater rozmawia z porywaczami swojej dziewczyny, pozwalając sobie na całą serię niewybrednych żartów. Dama w potrzebie to jednak nie przelewki i tytułowy Kane w końcu postanawia jej pomóc Jak? Cóż, zorganizowanie wyznaczonej kwoty pieniędzy nie jest proste, jeśli jesteśmy spłukani. Miłość do ukochanej jest jednak silniejsza od czegokolwiek, dlatego, aby zdobyć pieniądze na okup, nasz bohater postanawia zająć się handlem rzeczami, które nie są do końca legalne…

kane1

W Go Kane! naprawdę nic nie jest na serio. Sceptykom proponuję zacząć swoją przygodę z gierką od przeczytania jej opisu w Google Play. Jeśli poprawnie odczytacie poziom sarkazmu, na pewno zorientujecie się, że gierka powinna wam się spodobać. Co ciekawe, jeśli wierzyć plotkom, tytuł został oficjalnie zablokowany dla użytkowników systemu iOS. Sprawdźmy zatem, jak bardzo tytuł jest niepoprawny politycznie.

kane2

Go Kane! opiera się na targowaniu z wirtualnymi hurtownikami oraz naszymi klientami. Do naszej dyspozycji będzie 25 ruchów, podczas których musimy uzbierać kwotę okupu wskazaną przez porywacza. Jedyne, co musimy zrobić, to przyjmować lub odrzucać oferty, wybierając odpowiedni przycisk. Tak mało, a jednocześnie tak wiele, ponieważ gierka ma naprawdę świetny klimat i właśnie ta prostota sprawia, że po nieudanych negocjacjach od nowa próbujemy swoich sił w „biznesie”. Muszę przyznać, że zadanie nie jest wcale proste i, szczerze mówiąc, do tej pory nie udało mi się zdobyć odpowiedniej kwoty. Gierka posiada podobno 7 różnych zakończeń, dlatego nawet jeśli uda wam się zebrać pieniądze, warto spróbować raz jeszcze, licząc na kolejną porcję ostrych jak brzytwa żartów ;)

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry