Good Knight Story — Wciągająca mieszanka „match 3”, erpega i przygodówki

0

zrzut-ekranu-2016-10-06-o-17-06-58

Nie pamiętam żebym w ciągu ostatnich miesięcy opisywał jakąkolwiek grę z gatunku „match 3”. Nie mam pojęcia czy gatunek stracił na popularności, czy po prostu konwencja łączenia obiektów w łańcuchy i eliminowania ich z planszy, po prostu mi się znudziła. Dziś trafiłem jednak na tytuł, obok którego trudno było mi przejść obojętnie. W mechanikę „match 3” wpleciono wątki fabularne oraz elementy RPG. W ten sposób powstało Good Knight Story: jedna z ciekawszych gier reprezentujących popularny gatunek, wyróżniająca się humorem i komiksową grafiką. Nawet jeśli nie przepadacie za typowymi „kulkami”, wydaje mi się, że tutaj warto zrobić wyjątek i zainstalować grę w swoim smartfonie!

Cała zabawa rozpoczyna dość tajemnicze intro. N początku widzimy wesołą gromadkę lekko podchmielonych rycerzy, którzy radośnie śpiewają piosenki sącząc piwo. Osoby, które grały w Angry Birds na pewno dostrzegą niewinny „easter egg” związany z tym tytułem. Co ważne, nie jest to jedyny „smaczek” nawiązujący do innych elementów popkultury. Już po kilku poziomach, gwarantuję szeroki iśmiech wszystkim fanom Mario. Wróćmy jednak do wątku fabularnego. Chwilę później, kamera przenosi nas do lochów. Tu, nieznany nam jeszcze bohater przywiązany do ściany zadaje sobie pytanie: „Gdzie ja jestem?”. Wygląda na to, że jeden z rycerzy, których widzieliśmy na początku gry, za bardzo „popłynął”. Tak zaczyna się nasza podróż po świecie Good Knight Story. Naszym zadaniem będzie dojście do tego, co tak na prawdę wydarzyło się poprzedniej nocy…

zrzut-ekranu-2016-10-06-o-17-07-52

Gra dzieli się aż na 125 poziomów. Już samo to świadczy o tym, że twórcy Good Knight Story przyłożyli się do swojego projektu. Co kilka poziomów trafiamy do karczmy, gdzie umiejętnie przeprowadzona rozmowa z barmanem pozwoli zdobyć wiedzę na temat felernej nocy, podczas której nasz bohater wylądował w lochach. W tym miejscu trzeba pochwalić poczucie humoru twórców. Muszę przyznać, że zabawny wątek fabularny dodaje grze naprawdę dużo uroku. Dość jednak o tajemniczych losach naszego pechowca. Przejdźmy do samej rozgrywki.

zrzut-ekranu-2016-10-06-o-17-07-47

To jedna z tych gier typu „match 3” gdzie ekran podzielony jest na dwie części. Na dole znajdują się obiekty, które będziemy łączyć, natomiast nieco wyżej, znajduje się pole bitwy, gdzie będziemy obserwować zmagania naszego rycerza z najróżniejszymi potworami. Im więcej obiektów na dolnej części planszy uda nam się połączyć, tym silniejszy będzie nasz atak. Oczywiście zarówno my jak i nasz przeciwnik, dysponujemy określoną: siłą, poziomem życia oraz obroną. Wraz z rozwojem całej zabawy, wrogowie będą coraz trudniejsi do pokonania. Gracz będzie oczywiście rozwijał swoją postać, zdobywając nową broń i umacniając punktową przewagę w trzech wymienionych parametrach. Nie zabrakło też mechanizmu działającego na zasadzie „papier, nożyce, kamień”. Przeciwnicy reprezentują określone żywioły, które mają pewne słabości. Na planszy będą więc takie obiekty, których łańcuchy zadziałają znacznie silniej od innych. Warto mieć to na uwadze podczas pojedynków.

Jak pisałem we wstępie, bardzo dawno nie grałem w żadne „match 3”. Cieszę się, że wracając do tego gatunku, natknąłem się akurat na Good Knight Story. Z czystym sumieniem mogę polecić wam ten tytuł!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry