Google opanowuje AppStore, przyszła kolej na YouTube

3

Dziś miała miejsce premiera, którą serwisy branżowe wieściły od ponad miesiąca. Po tym jak okazało się, że najnowsza wersja systemu operacyjnego od Apple oznaczona numerem 6 nie otrzyma natywnej aplikacji obsługującej ten najpopularniejszy na świecie serwis wideo stało się jasne, że Google szybko zapełni powstałą lukę. Co ciekawe, firma z Mountain View uprzedziła swego konkurenta ze słonecznej Kalifornii udostępniając już dziś aplikację YouTube, podczas gdy iOS 6 wciąż czeka na premierę.

Google nie lubi zasypiać gruszek w popiele. Powstała w 1998 roku firma obrała w ostatnim czasie zdecydowany kurs na urządzenia wyposażone w system iOS. Muszę przyznać, że ta ofensywna strategia przynosi efekty – na potwierdzenie moich słów niech poświadczy fakt, że na chwilę obecną na moim iPadzie częściej korzystam z aplikacji wydanych pod szyldem Google niż Apple. Google Translate, Google Search, Google+ czy wreszcie bardzo udana przeglądarka Chrome to dla mnie aplikacje niezastąpione. Czy wydany właśnie YouTube znajdzie się w tym wąskim gronie?

Na początek zła wiadomość. Aplikacja YouTube, którą znajdziemy w AppStore pod tym adresem przeznaczona jest jedynie na urządzenia Apple z małą przekątną ekranu (czyt. iPhone oraz iPod Touch). Użytkownicy iPada (aplikacja na tablety ma pojawić się dopiero za… kilka miesięcy) muszą niestety obejść się ze smakiem lub pogodzić się z niewygodami związanymi z używaniem interfejsu przeznaczonego docelowo na iPhone’a (do wyboru: mała powierzchnia ‚robocza’ lub pełny ekran ale z pikselami rażącymi zmysł estetyki). Na szczęście dalej jest już tylko lepiej. Aplikacja wydana przez Google wygląda i działa zauważalnie lepiej niż jej poprzednik. Nawigacja opiera się na bocznym, wysuwanym pasku z pomocą którego poruszamy się w obrębie serwisu. Wygodne boczne menu umożliwia nie tylko dostęp do konta użytkownika i ustawień, ale również do subskrybowanych kanałów oraz, nade wszystko do kategorii, na które podzielone są materiały w obrębie serwisu.

Uwagę zwracają także znacznie rozbudowane opcje umożliwiające zarządzanie i dzielenie się materiałami wideo. W nowej aplikacji intuicyjnie, za pomocą jednego przycisku jesteśmy w stanie dodać film do ulubionych lub playlisty oraz podzielić się z nim ze znajomymi za pośrednictwem Facebooka, Twittera, Google+, Clipboard czy tradycyjnego E-maila. Podczas wyszukiwania interesujących nas filmów mamy możliwość skorzystania z całkiem nieźle działającego wyszukiwania głosowego. Jeżeli chodzi o upload i edycję filmów aplikacja YouTube nie stanowi na chwilę obecną żadnej konkurencji dla Vimeo, gdyż program od Google takich funkcjonalności po prostu nie posiada.

Słowem podsumowania. YouTube w wydaniu Google zaliczyło bardzo udany debiut. Kilka braków (przede wszystkim brak wersji na tablety!) nie jest w stanie przyćmić faktu, że z aplikacji korzysta się najzwyczajniej w świecie bardzo przyjemnie. Całość działa płynnie a filmy ładują się szybko. Interfejs jest moim zdaniem bardzo dobrze wyważony pomiędzy funkcjonalnością a przejrzystością, czego nie można było powiedzieć o natywnej aplikacji dostarczanej wraz z odchodzącą już do historii wersją 5 systemu mobilnego od Apple. Polecam!

Do
góry