Nowe porządki w Google Play utrudniają sprawdzanie co nowego w aplikacjach

0

Sklep Play zdecydowanie daleki jest od ideału. Kolejne zmiany wprowadzane na platformie nie napawają specjalnym optymizmem, wymarzonych porządków i lepszego prowadzenia go zaś… jak nie było, tak nie ma. I raczej nie mam wielkich złudzeń związanych z tym, że w najbliższej przyszłości się to zmieni, to już raczej taka mała tradycja, że musi tam być sporo chaosu, a znalezienie naprawdę świetnych produktów cieszy wówczas znacznie bardziej. Nie oznacza to jednak, że nie można czegoś po drodze jeszcze zepsuć. Czy może nie tyle zepsuć, co… utrudnić. Taka przygoda spotkała aplikację Google Play i tamtejszą zakładkę z aktualizacjami. 

Zobacz też: Preorder w Google Play doczeka się automatycznej instalacji

Aktualizacje w Google Play czytelne mniej niż dotychczas

Do niedawna jeszcze standardowym układem na liście z aktualizacjami była odwrócona chronologia, czyli ostatnio zaktualizowane gry i programy czekały na nas an samej górze listy. W ten sposób łatwo można było podejrzeć ostatnie zmiany w ulubionych aplikacjach, bez zbędnego zamętu. Kolejność bowiem zawsze była jasna i zrozumiała. Po ostatniej aktualizacji sklepu, Google zdecydowało się rozbić ten porządek i… wzorem działów z aplikacjami, zamienić go w niemały chaos. Okazuje się bowiem, że można było sprawnie działający system zamienić w taki losowy, gdzie znaleźć można wszystko i nic. Bo teraz starsze i nowsze aktualizacje idealnie się ze sobą przeplatają, a jeżeli chcielibyście przeglądać je w porządku chronologicznym jak dotychczas, niezbędne będzie przejście do zainstalowanych aplikacji i wybór porządku „Ostatnio zaktualizowane”.

Zobacz też: Najpopularniejsze aplikacje i gry ostatniego kwartału 2019 r. nie powinny nikogo zaskoczyć

Dziwne pomysły które, miejmy nadzieję, nie utrzymają się na zawsze, a są tylko wynikiem testów, które przeprowadzane są przecież na platformie regularnie. Póki co — trzeba kombinować by móc wygodnie sprawdzać co zmieniło się w aplikacjach. A jestem przekonany, że jeżeli korzystacie z automatycznych aktualizacji w tle, to (przynajmniej część z was) zagląda tam regularnie. No nic, na porządki w Google Play jeszcze przyjdzie czas… kiedyś. Prawda?

Zobacz też: Najlepsze 2019: podsumowanie roku w Google Play

Do
góry