Gotta Eat Them All — Dla tych, którzy nie najedli się w Święta…

0

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-15-47-09

To chyba ostatnia gra, w jaką moglibyście chcieć grać dzień po Świętach. Z drugiej strony, gdy tylko na nią trafiłem, wiedziałem, że nie będzie lepszej daty na publikację tekstu dotyczącego Gotta Eat Them All. Mamy tu bowiem do czynienia z clickersem, w którym głównym celem całej zabawy jest bicie rekordu w… jedzeniu. Mam nadzieję, że podczas zabijania nudy, niekończącym się klikaniem w ekran, przypomnicie sobie o wszystkich świątecznych potrawach, które w ogromnych ilościach zjedliście w ciągu ostatnich trzech dni. 

Nie wiem czy „mikołajowa” czapka na głowie głównego bohatera Gotta Eat Them All jest dodatkiem, który pojawił się w grze niedawno, czy może nie tylko w Polsce, Święta kojarzone są z obżarstwem i pomysł na całą zabawę zrodził się właśnie przy wigilijnym stole. Jedno jest pewne: przez ostatnie trzy dni, mało kto żałował sobie podczas kolejnych obiadków i kolacji. I chyba tylko ze względu na te okoliczności, zdecydowałem się napisać o Gotta Eat Them All…

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-15-46-58

Clickersy regularnie lądują na pokładzie mojego smartfona. Są wśród nich mniej lub bardziej ambitne pozycje, jednak większość gier tego typu, już po kilkunastu minutach zabawy dobrze jest skasować, żeby poczucie utraconego czasu, za bardzo nam później nie dokuczało. Gotta Eat Them All to jedna z tych gier za którymi raczej nie będziecie tęsknić. Oprócz klikania w ekran i patrzenia na kolejne, pochłaniane przez naszego bohatera posiłki, nie mamy tu zbyt wiele do roboty. Gracz może jedynie odblokować nowe potrawy, zdobyć nowe ubrania lub sztućce a także powiększyć pojemność żołądka. Nie raz trafiałem na clickersy, których autorzy w jakiś sposób urozmaicali swoje gry. Tutaj, cała zabawa nudzi się już po kilku minutach. Nie pomagają bonusy otrzymywane w zamian za oglądanie reklam ani karaluchy, które przynoszą co jakiś czas magiczne pigułki, umożliwiające wykupienie power-upów. Gotta Eat Them All to niestety jeden z tych clickersów, które nie wnoszą do tego gatunku żadnego powiewu świeżości.

zrzut-ekranu-2016-12-27-o-15-46-51

W grze nie zabrakło oczywiście mikropłatności jednak nie sądzę, żeby ktokolwiek pokusił się o korzystanie z ich pomocy. Są też acheivementy i zadania, po wykonaniu których, możemy liczyć na bonusy. Nie ma tu jednak nic, co mogłoby zatrzymać nas na dłużej przed ekranami smartfonów.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry