Groove Planet — gra prawie że rytmiczna…

0

gp00

Produkty mobilne to prawdziwa kopalnia nietypowych projektów. Jako że gry które na nich lądują są często mniejsze, mniej czaso- i pracochłonne od swojego rodzeństwa które znajdziemy na dużych konsolach, ich twórcy nie boją się ryzykować i eksperymentować. Widziałem już w swoim życiu różne dziwne miksy gatunkowe, ale to co zobaczyłem w Groove Planet było dla mnie sporym szokiem. Spodziewałem się mniej lub bardziej zakręconej gry rytmicznej dostosowanej do ekranów dotykowych. Gra okazała się jednak być czymś zupełnie innym.

Czym? Klasycznym clickerem, czyli tytułem w którym naszym głównym zadaniem jest najzwyczajniej w świecie stukanie w ekran. I to nie takie jak ma to miejsce w przypadku klasycznych grach rytmicznych — obyło się bez pogoni za kółkami, odpowiednim rytmem czy kilkoma gestami, które urozmaicałyby rozgrywkę. Warto jednak wsłuchać się w ścieżkę dźwiękową, bowiem jeśli będziemy klikać regularnie do taktu — aktywujemy wówczas mnożniki nutek — czyli waluty obowiązującej na naszej planecie. Dlatego też warto wczuć się w rytm i wydobyć z siebie odrobinę muzykalności, dość szybko nam się to bowiem opłaci. Za zarobione pieniądze zaś będziemy mogli ulepszyć i rozbudować to, co znajduje się na naszej planecie — warto zatem przeklikiwać się jak najdalej!

gp01

No ale skoro Groove Planet jest prawie grą rytmiczną, to musi zabłysnąć też solidną ścieżką dźwiękową, czyż nie? Utworów które towarzyszą grze nie jest dużo — zaledwie pięć, ale te są naprawdę fajnie dobrane i świetnie korespondują z elektrrryzującą i klimatyczną oprawą graficzną. Na szczęście twórcy oddali w nasze ręce możliwość importu własnych utworów z biblioteki muzycznej naszego urządzenia — inteligentne algorytmy zaś sprawią, że wystukiwanie ich rytmu będzie przyjemnością w najczystszej postaci! Ta opcja automatycznie sprawia, że gra się jeszcze przyjemniej: w końcu co jak co, ale ścieżka dźwiękowa w grze prawie że rytmicznej mimowolnie znajduje się na pierwszym planie, to zawsze lepiej widzieć tam utwory które znamy i lubimy — a w końcu nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy je stopniowo wymieniali, nieprawdaż?

Nie zaliczam się do fanów clickerów — ani mnie one nie odstresowują, ani nie dają specjalnej satysfakcji przy kolejnych rozbudowach. Ot, kolejny z wynalazków pędzącego na złamanie karku świata. Patrząc jednak na popularność jakim takowy się cieszy śmiem twierdzić, że coś mi umyka. Acz dodanie gatunkowi odrobiny mocy dzięki twistowi z elementami rytmicznymi zdecydowanie działa na jego korzyść. Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry