GWINT w końcu na smartfonach. Pierwsze wideo z rozgrywką

0

gwint

Gry karciane osadzone w lubianych światach fantasy od dłuższego czasu królują także na urządzeniach mobilnych. Hearthstone w świecie Warcraft, zbliżająca się premiera Artifact w świecie DOTA, Magic Duels w świecie Magic: The Gathering, czy The Elder Scrolls Legends na iOS i Androida , do której w ostatnim czasie zawitał nowy dodatek fabularny — Wyspa Szaleństwa. Fani wciąż czekają na przenośną odsłonę GWINTA i wygląda na to, że ich prośby zostały wysłuchane. Już wkrótce na urządzeniach mobilnych zagramy w karcianego Wiedźmina. Czy nie jest na to trochę za późno?

GWINT zadebiutował w otwartej fazie testów beta w maju 2017, a jego pełna wersja pojawiła się pod koniec ubiegłego roku na komputerach i konsolach obecnej generacji — PS4 i Xbox One. W GWINTA mieli okazję zagrać również gracze w cieszącej się ogromną popularnością grze Wiedźmin 3: Dziki Gon. To właśnie popularność tytułu i karcianej mini-gry sprawiła, że CD Projekt Red postanowiło przenieść karciane zmagania do odrębnego tytułu, dając masę frajdy wielu graczom.

Muszę przyznać, że choć lubię książki i opowieści o Geralcie, tak nigdy specjalnie nie byłem fanem gier — próbowałem swoich sił w każdej części trylogii, ale nigdy nie mogłem zagrzać w nich miejsca. Podobnie było z GWINTEM. Większe wrażenie robił na mnie Hearthstone, choć fanem uniwersum World of Warcraft również nie jestem. Sam GWINT też nie wygrał z konkurencją i w chwili obecnej jest dość niszowym produktem. Być może to się zmieni, gdy w końcu zadebiutuje na urządzeniach mobilnych.

gwint

GWINT w wersji mobilnej już tej jesieni — najpierw na urządzeniach z iOS

CD Projekt Red przez ostatnie kilkanaście miesięcy nie było zbyt wylewne w kwestii mobilnego GWINTA. Cała uwaga skupiona była na wydaniu i dopieszczeniu komputerowej i konsolowej gry, która już na wstępie miała sporą konkurencję — także w wersjach mobilnych. Hearthstone na iOS i Androidzie cieszy się ogromną popularnością i dziwił fakt, że polscy deweloperzy nie uderzyli w ten rynek na premierę. Dziś już wiemy oficjalnie, że GWINT zawita za kilka miesięcy. Niestety nie zagrają w niego wszyscy — przynajmniej na mobilną premierę. Twórcy przyznali, że w pierwszej kolejności skupiają się na wersji na iOS, która udostępniona będzie jesienią. Nie zapominają jednak o graczach posiadających urządzenia z Androidem, choć ci, w GWINTA zagrają nieco później.

W chwili obecnej dalej nie znamy żadnych szczegółów dotyczących mobilnej wersji GWINTA. Wiemy tylko tyle, że ekipa chce przenieść wszystkie elementy z komputerowej jej odsłony oraz w ostatnim czasie przystosowano platformę GOG Galaxy odpowiedzialną za rozgrywkę sieciową, by mogła w pełni obsłużyć platformy mobilne. Możemy jednak zobaczyć, jak gra prezentuje się na iPhonie 7, który z perspektywy czasu można nazwać dość starym smartfonem. Zamieszczony powyżej fragment rozgrywki sugeruje, że twórcy chcą dotrzeć do szerokiego grona odbiorców — także posiadaczy starszych urządzeń. Przenośny GWINT zapowiada się na mocny tytuł. Tylko wciąż nie wiemy, kiedy w niego zagramy.

Do
góry