Half-Life 2 oraz dodatek Episode One na Androidzie przeżywają drugą młodość

0

steamworkshop_webupload_previewfile_151735822_preview

Marki Half-Life oraz Gordona Freemana żadnemu fanowi gier komputerowych przedstawiać nie trzeba. Sukces drugiej części serii skłonił Valve do wypuszczenia samodzielnych dodatków, które kontynuowały opowiedzianą w podstawowej części historię. Tak się złożyło, że dzięki Nvidii oraz współpracy z twórcami gry, udało się wprowadzić Half-Life’a 2 oraz kontynuację z o podtytule Episode One na Androida. Z jakim rezultatem?

Choć gier dla Androida nie brakuje, problemem jest znalezienie w Google Play pełnokrwistych i rozbudowanych produkcji. Nadzieją są tutaj hity sprzed lat, które na smartfonach i tabletach przeżywają swoją drugą młodość. Half-Life 2 nie jest pierwsze ani też ostatnie. To jednak chyba jedna z najgłośniejszych marek, które doczekały się portu na platformy mobilne.

Half-Life 2 oraz Half0Life 2: Episode One (a wkróce pewnie też Episode Two) to produkcje przygotowane dla Androida we współpracy z Nvidią. Nie powinno zatem dziwić, że obie gry wykorzystują potencjał mobilnych procesorów Tegra. A jest co wykorzystywać, bo Nvidia jest autorem najmocniejszych obecnie mobilnych GPU wykorzystujących tę samą architekturę co desktopowe GeForce’y.
image (1)
Pokłosiem tego są urządzenia z rodziny Shield (tablet i mobilna konsola mająca postać pada), na które”zieloni” obecnie mocno stawiają, traktując jako swego rodzaju furtkę do segmentu mobilnego. Z tego też powodu oba Half-Life-y oraz Portal są częścią paczki The GreenBox Bundle dołączanej bezpłatnie do 32-gigabajtowych wersji tabletu Shield z LTE na pokładzie. Same gry są również póki co dostępne wyłącznie na urządzenia Nvidii, co czyni je bardzo trudno dostępnymi. Nie bez powodu, bo gry zoptymalizowano pod kątem obsługi za pomocą pada, a Shieldy właśnie takowymi dysponują. Gra z wykorzystaniem dotyku odpada.
image (2)
Fabuły obu tytułów pewnie przedstawiać nie trzeba. Akcja toczy się w niedalekiej przyszłości w fikcyjnym mieście City 17. Bohaterem jest Gordon Freeman, który znów musi walczyć o przetrwanie w realiach zdominowanych przez obcych i będących efektem wydarzeń z pierwszej części gry, gdy borykaliśmy się z wypadkiem w laboratorium Black Mesa. Episode One to bezpośrednia kontynuacja tej historii, która potrafi skutecznie wciągnąć i przykuć na długo do małego ekranu. Pod względem fabularnym Half-Life 2 przez te lata ani trochę nie stracił na świeżości.

Rozgrywka toczy się z perspektywy pierwszej osoby i początkowo jest prowadzona w sposób bardzo stopniowy. Valve niejednokrotnie udowadniało, że umie budować klimat. Z czasem robi się jednak dynamicznie i zabawa nabiera cech typowego shotera. Do dyspozycji mamy dużą ilość broni, a także pojazdy. Wszystko to dopełniają mniej lub bardziej wymagające zagadki.  Rewelacyjnie wypada pod tym względem Episode One, gdzie pojawia się Gravity Gun pozwalający na przenoszenie elementów otoczenia. Wówczas rozgrywka staje się jeszcze większym wyzwaniem.
image (3)
Graficznie jest nieźle, choć trudno mówić tutaj o oprawie na miarę współczesnych hitów. Modele postaci są mocno nienaturalne, a otoczenie sprawia często wrażenie pustego. Kilka lat wstecz to było hitem i wyciskało maksimum z ówczesnych komputerów. Na dużym ekranie Half-Life 2 nie zrobi pewnie na nikim wrażenia. Na mobile kryteria oceny są jednak inne i tutaj skłonny jestem napisać, że wygląda to naprawdę dobrze.

Half-Life 2 i Episode One na Androidzie dają radę, ale nie są to gry stricte mobilne. Konieczność używania pada sprawia, że nie zagramy w nie w tramwaju czy chociażby w kolejce do kasy. To produkcje, które doskonale sprawdzą się jednak na wyjeździe służbowym czy nawet w domu po całym dniu w pracy. Pytanie, czy wtedy nie będziemy woleli uruchomić peceta albo domowej konsoli, które do zaoferowania będą miały nam więcej?

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry